Re: KANCELARIA NACZELNEGO DOWÓDZTWA
Ja zawsze słyszałem wersję "w kant"
Ja zawsze słyszałem wersję "w kant"
Ja też. Może to kwestia regionu zamieszkania?
My baronem zdaje się obaj z krakowskiego
Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, że regionalne określenia "na kant" może być inne... ![]()
W kancik... W kant... ![]()
W kantońskiej kantynie słuchano country, a spodnie noszono na kant. Byli i tam kanciarze i kąt kantoru. ![]()
Wasza Cesarsko-Królewska Mość
Szanowni Panowie
Z powodów pracy w realu nie wyrobię się ze spisem. Do 1 luty jestem zarżnięty
Bardzo przepraszam, wiem że nawaliłem
Nie ma tego złego.......jest czas na poprawienie kondycji i przypomnienie sobie musztry.
Herr Admiral!
Kein Problemm, dziękuję za informację, proszę swobodnie zająć się swoimi sprawami.
W zasadzie to łatwo to zestawić. Każdy kto wpisał o prasowaniu spodni na kant, jest czynnym żołnierzem...