
Jesteśmy coraz bliżej! Kilka linków, bez których na rajd się nie wybierajcie.

Jesteśmy coraz bliżej! Kilka linków, bez których na rajd się nie wybierajcie.

Zostały raptem cztery dni do startu? Czujecie już zapach spalin, macie dosyć wszędobylskiego błota? To dobrze, że nie! Spodziewajcie się duuużo więcej! A z przyjemnych rzeczy to już jutro otrzymacie numery startowe!

Macie już dreszcze związane ze startem w Rajdzie Szarotki? Ja tak! ![]()
Dzisiaj dokonało się również przekazanie numerów startowych. Jesli ktokolwiek kto chciałby wystartować nie otrzymał takowego, zapraszam do kontaktu.
Niezmiernie miło mi także przekazać podziękowania dla wszystkich instytucji i osób, które wsparły finansowo (także realnie) 3.Rajd Szarotki!



Dziś podejdziemy nieco inaczej do codziennego odliczania i “zraportujemy” wam jak wyglądają przygotowania, ponieważ coraz częściej pytacie jak to wygląda od zaplecza i jak zabezpieczamy trasy. Wrzucam kilka informacji „od kuchni” prac związanych przy organizacji 3.Edelweiss Rallye 1926.
Rajd przebiega w trudnym, typowo górskim terenie, więc przygotowania zaczęły się sporo wcześniej niż samo wydarzenie. Oprócz wyznaczenia i sprawdzenia samej trasy, równolegle przygotowywane było całe zaplecze techniczne. Po pierwsze to pracowaliśmy nad miejscami serwisowymi przy starcie oraz w wyznaczonych sektorach trasy, ale także tymczasowymi placami dla ekip, które przygotowywały się w okolicach stołecznego lotniska. Gdzieś musiały się przecież zorganizować. Zadbaliśmy również o dojazdy techniczne oraz punkty, w których można szybko reagować w razie awarii albo wypadku. Na trasie rozstawiono też punkty łączności, żeby nie było sytuacji, że ktoś „znika” bez kontaktu, co w gruncie rzeczy wcale nie było trudne. Teren Kotliny nie jest idealnie płaski, co chyba zrozumiałe.
Dużo pracy poświęciliśmy na zabezpieczenie odcinków, które biegną daleko od miast i głównych dróg. W takich miejscach w teren wyszły patrole wojska Edelweiss StreitKräfte, głównie po to, żeby pilnować dostępu do trasy, mostów, przełęczy i wąskich gardeł. Nie chodzi o żadne pokazowe działania, po prostu w górach łatwiej o kogoś, kto zabłądzi albo wejdzie tam, gdzie nie powinien, a wojsko ma ludzi i środki, żeby to ogarnąć spokojnie i bez chaosu. W ekstremalnych przypadkach dodatkowym wsparciem miał się wykazać oddział Freiwilliger Bergrettungsdienst (Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego).
Zadaniem ESK jest także zabezpieczenie łączności i logistyki w newralgicznych punktach, a w razie czego pomoc przy ewakuacji albo transporcie sprzętu. Całość jest ustawiona raczej pod kątem prewencji i szybkiej reakcji, niż „straszenia” obecnością munduru. Warunki jednak nie sprzyjają mozolnym reakcjom, a wymagają doświadczenia i sprawności.
Dla mieszkańców i widzów oznacza to głównie czasowe zamknięcia niektórych dróg i wyznaczone miejsca do oglądania rajdu. Warto się do tego stosować, bo przy tej prędkości i w takim terenie naprawdę nie ma marginesu na błędy.
Cały rajd, z resztą już nie pierwszy raz, jest traktowany jak sprawdzian organizacyjny,nie tylko sportowo, ale i pod kątem tego, jak różne służby potrafią ze sobą współpracować w terenie. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem i oby tak zostało do samego końca.
Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś pytania, niekoniecznie związane z zabezpieczeniem trasy, a konkretnie z rajdem, to zapraszamy do kontaktu. Tymczasem zachęcamy do czynnego udziału lub kibicowania podczas wielkiego wyścigowego święta.

Rajd w Kotlinie Edelweiss nadchodzi wielkimi krokami! Już jutro staniemy na starcie w Stadt, dosłownie pod siedzibą oberhaupta, Der Sitz - na Placu Ohne Titel. Tam zaczniemy, by na przemian w warunkach miejskich, polnych, leśnych, ale ciągle w górę i w dół, po “pagórkowatej” Szarotkowej Krainie mknąć do mety.
Ta odbędzie się już w samym Glänzbergu na słynnym już torze wyścigowym imienia Alberta F. de Espady. Trasa wykonana z pełną premedytacją w ciężkich warunkach, pośród śnieżnych zasp, niekiedy twardego, niekiedy sypkiego. Wśród brudu i pyłu z tego co po nim pozostało na rozjeżdżonych już traktach edelweisskich. Są jednak przestrzenie na trasie, których człowiek widział niewiele razy, choćby i na północy, gdzie Sandżaku musimy udać się do Ulvedal. Jak tam dotrzecie? Na pewno nie z “gazem w podłodze”, ale na pewno pełni determinacji by dotrzeć do celu jako pierwsi.
W imieniu swoim, jak i pozostałych osób, które przyczyniły się do przygotowań i ostatecznego wyglądu 3.Edelweiss Rallye, chciałbym życzyć wielu przyjemnych wrażeń, wytrwałości w dotarciu do mety i siły by przetrwać trudy rajdowych zmagań. Do zobaczenia na trasie!
OS 2:

3.Rajd Szarotki rozpoczął się na dobre. Pierwsze problemy i świetnie pokonane odcinki. Jedni zadowoleni, a inni płaczą od poczatku. Takie uroki rajdów, tym bardziej w Edelweiss.
Już dochodzą słuchy, że trasa trudna, że będzie cieżko…a to dopiero pierwsze 2 godziny zawodów. ![]()
W każdym razie do zobaczenia na kolejnym odcinku specjalnym nr 3 z Grünerwaldu do Wolkenbad!
OS 3:
Zmagania dnia pierwszego zakończone. Ekipy udały się do punktów serwisowych, której najlepiej wykorzystał Antoni Moskwicz v.d.Pohl, ale nie gorzej Grüner, Surma, Andrzej Fryderyk, Robingren czy Popow-Chojnacka.
(te premie i te za 1 minutkę zostaną uwzględnione po kolejnym OS’ie.)
