Kazania

JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

18 czerwca

Pan Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii o niebieskich ptakach i liliach, które nie przejmują się jutrem, ale po prostu żyją. Zachęca, abyśmy je naśladowali. Pewnie niejeden z Jego słuchaczy mruknął z uznaniem: „Bardzo dobry pomysł, nic nie muszę robić, a Bóg da mi wszystko”. Inni zaniepokojeni: „Jak to, Pan Jezus promuje nieodpowiedzialnych leni?”. I dzisiaj niektórzy z nostalgią wspominają „dzieci kwiaty”, młodzież lat 70-tych, która Ewangelię na ogół znała słabo, za wyjątkiem słów o liliach, co to są piękne i szczęśliwe, choć nie pracują. My jednak nie jesteśmy dziećmi-kwiatami, lecz dziećmi Bożymi. Pan Jezus, ceniony cieśla z Galilei, nauczyciel, który pracuje bez wytchnienia, nie pochwala nieróbstwa. Stworzył nas przecież, abyśmy pracą rąk zapewniali sobie środki do życia i zaspakajali swoje potrzeby. Praca oznacza służbę drugiemu człowiekowi, nie może być nakierowana tylko na własny interes, ale ostatecznie wszyscy zyskujemy, jeśli służymy sobie nawzajem. Planujemy, przewidujemy, robimy zapasy, to jest przecież wpisane w naszą naturę, tak jak do natury ptaka należy latanie. Gdy więc Pan Jezus każe nam naśladować ptaki i lilie, bynajmniej nie zachęca do błogiego nieróbstwa, lecz do postępowania zgodnie ze swoją naturą, daną nam przez Boga. Oznacza zaufanie, że z tym, co mi dał, mogę żyć w tym świecie, idąc ku życiu wiecznemu, w którym rzeczywiście nie trzeba już prząść i orać. Może się jednak okazać, że te naturalne tendencje ulegną wypaczeniu. Jedynym gwarantem bezpieczeństwa staną się doczesne bogactwa. Bliskowschodni bożek Mammon „odpowiadał” za gromadzenie pieniędzy, które są ludzkim sposobem mierzenia wartości posiadanych dóbr i środkiem ich magazynowania. Skoro w mojej naturze jest pragnienie bezpieczeństwa i pragnienie szczęścia, pieniądze łatwo mogą znaleźć się w centrum moich myśli i działań. Niezauważalnie zaczną zajmować miejsce Boga. Potrzebujemy nieustannie oczyszczać i porządkować swoje pragnienia. Idąc za moją, daną mi przez Boga naturą, troszczę się o swoją przyszłość na tym świecie, a tym samym o środki materialne. „Sprawiedliwość Królestwa” oznacza również odpowiedzialność za życie swoje i innych. Ale na pierwszym miejscu musi być Ten, który mnie stworzył. W praktyce oznacza to, że nie myślę z trwogą, co będzie jeśli stracę pracę albo inflacja pożre moje oszczędności. Owszem, biorę pod uwagę różne scenariusze i na miarę moich możliwości zabezpieczam przyszłość. Na przykład biorę pod uwagę, że z upływem lat będę coraz bardziej zależny od pomocy innych. Ale troska o przyszłość mnie nie paraliżuje. Czuję się dalej dzieckiem Boga, to co mi dał wykorzystam jak najlepiej. To, o czym z Jego woli powinienem sam decydować, przyjmuję jako własną odpowiedzialność. Równocześnie jednak wiem, że dobry Ojciec nie zażąda ode mnie tego, co przekracza moje siły. Dziś obawiamy się inflacji, która może spowodować zubożenie. Myślimy jak się zabezpieczyć, aby spokojnie przetrwać trudniejszy czas. Nic w tym złego, byle nie stało się to obsesją. Wiele osób decyduje się na cięcia w wydatkach. Może warto potraktować ten wysiłek jako okazję do wzrastania w świętości teraz, a nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa ekonomicznego jutro.

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

19 czerwca

Bóg jest niezależnym Władcą swego zamysłu. W jego realizacji posługuje się jednak współudziałem stworzeń. Nie jest to znakiem słabości, lecz wielkości i dobroci Boga wszechmogącego. Bóg daje więc swoim stworzeniom nie tylko istnienie, lecz także godność samodzielnego działania, bycia przyczynami i zasadami wzajemnie dla siebie oraz współdziałania w ten sposób w wypełnianiu Jego zamysłu. Bóg daje ludziom możliwość dobrowolnego uczestniczenia w swojej Opatrzności, powierzając im odpowiedzialność za czynienie sobie ziemi poddaną i za panowanie nad nią (Rdz 1,26-28). Bóg pozwala więc ludziom być rozumnymi i wolnymi przyczynami w celu dopełniania dzieła stworzenia, w doskonałej harmonii dla dobra własnego i dobra innych. Ludzie, często nieświadomi współpracownicy woli Bożej, mogą wejść w sposób dobrowolny w Boży zamysł przez swoje działania, przez swoje modlitwy, a także przez swoje cierpienia. Stają się więc w pełni pomocnikami Boga (1 Kor 3, 9; 1 Tes 3, 2) i Jego Królestwa. Jest to prawda nieodłączna od wiary w Boga Stwórcę; Bóg działa we wszelkim działaniu swoich stworzeń. On jest pierwszą przyczyną, która działa w przyczynach wtórnych i przez nie: Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą (Flp 2, 13).

Katechizm Kościoła Katolickiego

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

20 czerwca

Niektóre osoby zamieniają w złą naturę każde pożywienie, jakie połykają, choćby było zdrowe. Winny nie jest pokarm, ale temperament, który je psuje. Podobnie, jeśli nasza dusza ma złe usposobienie, wszystko dla niej obraca się w zło, nawet rzeczy przydatne zamienia w szkodliwe dla siebie. Jeśli wrzuci się nieco gorzkich ziół do słoika z miodem, czy nie zmienią smaku całej zawartości, czyniąc ją gorzką? Tak właśnie postępujemy: rozlewamy nieco naszej goryczy i niszczymy dobro w bliźnim, spoglądając na niego według naszego złego usposobienia. Inni ludzie mają taki temperament, który zamienia wszystko w dobrą naturę, nawet złe pokarmy. Wieprze mają bardzo dobrą naturę. Jedzą strąki, pestki daktyli i odpadki. Jednakże przekształcają to pożywienie w wyborne mięso. Podobnie i my, jeśli mamy dobre przyzwyczajenia i dobry stan duszy, możemy czerpać korzyści ze wszystkiego, nawet z tego, co nie przynosi zysku. Księga przysłów mówi dobitnie: Mąż prawy uniknie nieszczęścia (12,13) I dalej: Od człowieka głupiego się odsuń (14,7). Słyszałem od pewnego brata, który, odwiedzając innego, stwierdził, że w zaniedbanej celi panuje bałagan i mówił do siebie: Jakże szczęśliwy jest ten brat, że potrafi oderwać się całkowicie od rzeczy ziemskich i tak wysoko wznosić swojego ducha, że nie znajduje przyjemności w sprzątaniu swojej celi! Odwiedzając następnie innego brata, stwierdził, że w celi panuje porządek, wszystko jest czyste i poskładane i mówił sobie: Cela tego brata jest równie czysta jak jego dusza. Jaki stan duszy, taki stan celi! Nigdy nie mówił o kimś: Ten jest bałaganiarzem lub: Tamten jest płochy. Dzięki swojemu doskonałemu usposobieniu czerpał korzyść ze wszystkiego. Niech Bóg w swojej dobroci da także i nam dobrą naturę, abyśmy mogli korzystać ze wszystkiego i nigdy nie myśleli źle o bliźnim. Jeśli nasza uszczypliwość wzbudza w nas osądy lub podejrzenia, zamieńmy je szybko na dobre myśli. Z pomocą Bożą, jeśli nie szukamy zła w bliźnim, to wzbudzamy dobroć.

Doroteusz z Gazy (ok. 500-?)

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

21 czerwca

Kto zabija przez akty terrorystyczne, żywi uczucia pogardy dla ludzkości, manifestując beznadzieję wobec życia i przyszłości. W takiej perspektywie wszystko można znienawidzić i zniszczyć. Terrorysta uważa, iż prawda, którą wyznaje, czy cierpienia, jakie przeszedł, są tak absolutne, że uprawniają go do reagowania niszczeniem także niewinnego życia ludzkiego… Przemoc terrorystyczna… stoi w sprzeczności szczególnie z wiarą w Chrystusa Pana, który uczył swych uczniów modlitwy: Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Mt 6, 12). W rzeczywistości przebaczenie jest przede wszystkim decyzją osobistą, wyborem serca, które sprzeciwia się spontanicznemu instynktowi, by za zło odpłacać złem. Największą zachętą do takiego wyboru jest miłość Boga, który nas przygarnia mimo naszego grzechu. Decyzja taka bierze przykład z najwyższego wzoru Chrystusa, który modlił się na krzyżu: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34). Tak więc korzenie i miara przebaczenia są Boskie. Nie wyklucza to jednak faktu, że jego wartość można również zrozumieć w świetle wniosków, do jakich dochodzi ludzki rozsądek. Pierwszy z nich wywodzi się z doświadczenia, jakie przeżywa sam człowiek, popełniając zło. Zdaje sobie wtedy sprawę ze swej słabości i pragnie, aby inni byli w stosunku do niego pobłażliwi. Dlaczego więc nie czynić innym tego, co każdy z nas pragnie, by jemu czyniono? Każdy człowiek nosi w sobie nadzieję, że będzie mógł na nowo zacząć koleje życia i nie pozostanie na zawsze więźniem swych win i błędów. Marzy, że będzie mógł powrócić, aby skierować wzrok ku przyszłości, aby jeszcze raz odkryć perspektywę nadziei i zaangażowania.

Św. Jan Paweł II (1920-2005)

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

22 czerwca

Usłyszeliśmy kolejną ważną życiową zasadę: „poznacie ich po ich owocach”. Trzeba nam chronić się przed wpływem złych ludzi, gdyż tak często okazuje się, że oni mają na nas demoralizujący wpływ. Stare polskie przysłowie głosi, że z kim przystajesz, takim się stajesz. Jeśli przebywamy w towarzystwie dobrych, świętych ludzi, stajemy się świętymi, jeśli przebywamy w towarzystwie złych z czasem stajemy się takimi jak oni. Nie należy do nas ocenianie i potępianie innych ludzi, ale jedynie przyglądanie się jakie owoce rodzi ich życie. Strońmy od ludzi złych, a szukajmy takich, którzy mogą nas budować swoim wewnętrznym dobrem i przykładem własnego postępowania. Wszyscy jesteśmy w drodze i każdy z nas potrzebuje dobrych przewodników, którzy wskażą, jak dojść do celu. Nie warto w tej materii ryzykować. Trzeba nam wybierać przyjaciół, którzy są również przyjaciółmi Boga. „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień”. A jaki owoc wydaje moje życie? Czy zawsze wydaje dobre owoce? Czy jestem dla innych przewodnikiem na drodze zbawienia? To bardzo ważne pytania, na które musimy sobie dziś odpowiedzieć. Od tego przecież tak wiele zależy. Zbyt wiele, aby przechodzić nad nimi obojętnie. Może to już ostatnia chwila na odpowiedź. Szukajmy dobra i za nim podążajmy, a odnajdziemy Tego, który jest samym Doberem i źródłem wszelkiego dobra – odnajdziemy Boga.

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

23 czerwca

  1. Zachariasz, ojciec Jana Chrzciciela, podobnie jak Maryja, przeżył swoje zwiastowanie. Ten sędziwy bezdzietny mężczyzna usłyszał od anioła Gabriela zapowiedź narodzin syna, który „będzie wielki przed obliczem Pana”. Proroctwo się spełniło. Jan okazał się potężnym prorokiem, który wywołał burzę na pustyni. Jego głos wstrząsnął całą Judeą tuż przed wystąpieniem Jezusa. Narzucił sobie surowy styl życia oddanego wyłącznie Bogu przez post i modlitwę. Był Bożym twardzielem. Gromadził wokół siebie uczniów. Nawoływał do nawrócenia, którego znakiem było obmycie w Jordanie połączone z wyznawaniem grzechów. Zapowiadał gniew Boży, który strawi to wszystko, co jest plewą. Skarcił rozpustę króla Heroda, co ściągnęło na jego głowę więzienie, a potem śmierć. Stał się więc męczennikiem, który oddał życie w obronie świętości małżeństwa.

  2. Życiową rolą Jana było bycie prekursorem, poprzednikiem, zwiastunem zapowiadającym nadejście Mesjasza. Przeprowadził rekolekcje przed przyjściem Jezusa. Nazwał siebie „przyjacielem Oblubieńca”. Jego zadaniem było przygotowanie do zaślubin Mesjasza z ludem. Ogłaszał nadejście Baranka Bożego, który zgładzi grzech świata. Nie rozumiał, dlaczego Jezus chce od niego chrztu. Może nie tak wyobrażał sobie Mesjasza. Kiedy w więzieniu dochodzą do niego wieści o działaniach Jezusa, budzi się w nim jeszcze większy niepokój. Spodziewał się Mesjasza idącego po linii radykalnej sprawiedliwości. Nigdy jednak nie zakwestionował posłannictwa Jezusa i zachęcał swoich uczniów, aby poszli za Nim. Prolog Ewangelii św. Jana mówi o nim: „Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości”.

  3. Kościół potrzebuje dziś także proroków jak Jan. Zwłaszcza obrońców prawdy o nierozerwalności małżeństwa. Potrzebujemy ludzi nawołujących do nawrócenia nie tylko słowem, ale i radykalnym stylem życia. Potrzebujemy duchowych przewodników, którzy zaświadczą o światłości w świecie pełnym ściemniaczy powtarzających w kółko, że nie ma żadnych zasad poza „świętą” zasadą wolnego wyboru człowieka. Potrzebujemy zdecydowanego głosu, który przypomni, że zło jest złem, grzech grzechem. Potrzebujemy kogoś, kto upomni się o Boga, o Jego prawo do człowieka; kogoś, kto zdemaskuje bałwochwalstwo strojące się w modne ciuchy. Potrzebujemy oczyszczenia ze zgniłych kompromisów ze złem. Miłosierdzie Boga jest nieskończone, ale przygotowaniem na spotkanie z miłosierdziem jest skrucha, uznanie własnej winy, uderzenie się w piersi, pokuta, oczyszczenie serca. Radykalizm Jana przypomina, że życie duchowe jest także walką, zmaganiem. Dworów Heroda nie brakuje, ani pięknie tańczących Salome. Pokusa dołączenia to tego dworu jest silna. Ale prawda jest po stronie Jana.

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

24 czerwca

Za moje dłonie, Panie, które zrobiły coś, czego nie powinny, twoje zostały przebite gwoździami, a Twoje stopy za moje. Przez zaburzenia mojego wzroku Twoje oczy zasnęły w śmierci, a Twoje uszy za mój słuch. Włócznia żołnierza otworzyła Twój bok, przez tę ranę wypłynęły wszelkie nieczystości z mojego serca, od tak dawna zaognionego i dręczonego chorobą. Na koniec Ty umarłeś, abym mógł żyć; zostałeś pochowany, abym zmartwychwstał. Taki jest pocałunek, który dałeś Twojej Oblubienicy, to jest uścisk Twojej miłości… Łotr otrzymał ten pocałunek na krzyżu, po swoim wyznaniu; otrzymał go Piotr, kiedy Pan spojrzał na niego, podczas gdy on się Go wypierał i wyszedł, aby zapłakać. Wielu z tych, którzy Cię ukrzyżowali, nawróciło się po Twojej Męce, w tym pocałunku zawarli przymierze z Tobą; kiedy ucałowywałeś celników i grzeszników, stawałeś się ich przyjacielem i współbiesiadnikiem… Panie, dokąd zabierasz tych, których całujesz i bierzesz w ramiona, jeśli nie do Twego serca? Twoje serce, Jezu, jest tą słodką manną Twojej boskości, którą chowasz wewnątrz, w złotym naczyniu Twojej duszy, która przekracza wszelkie poznanie. Błogosławieni ci, których Twój uścisk przyciąga do Twojej duszy! Błogosławieni ci, którzy, zakopani w tych głębinach, zostali przez Ciebie ukryci w sekrecie Twojego serca; ci, których nosisz na ramionach, chronieni od niepokojów tego życia. Błogosławieni, którzy nie mają innej nadziei jak tylko w cieple i ochronie Twoich skrzydeł. Moc Twoich ramion chroni tych, których ukrywasz w głębi serca. Tam mogą spać spokojnie. Łagodne oczekiwanie raduje ich w murach zagrody świętego sumienia i oczekiwania na nagrodę, którą obiecałeś. Ich słabość nie powoduje ich upadku, żaden niepokój nie wzbudza ich szemrania.

Modlitwy medytacyjne, nr 8, 6

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

25 czerwca

Maryja spogląda na nas i kocha nas w pewien sposób jak swojego Syna i swoje własne dzieci, którzy noszą to chwalebne miano z dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ będąc matką Zwierzchnika, głowy, stała się ona w konsekwencji matką członków (por. Kol 2,19). Po drugie, ponieważ nasz Zbawiciel, na krzyżu, dał nas swojej Matce jako dzieci. Dał nam ją, nie tylko jako królową i władczynię, ale w charakterze dla nas korzystniejszym, niż możemy sobie to wyobrazić, to znaczy w charakterze matki, mówiąc każdemu z nas to, co mówi swojemu umiłowanemu uczniowi: Oto Matka twoja. I daje nam Jej, nie tylko w charakterze sług lub niewolników,co byłoby wielkim zaszczytem dla nas, ale w charakterze dzieci. Oto Syn Twój – powiedział Jej, mówiąc o każdym z nas w osobie świętego Jana, jakby Jej mówił: Oto wszyscy członkowie, których daję Ci za dzieci, stawiam ich na moim miejscu, abyś spoglądała na nich jak na Mnie i kochała ich tą samą miłością, którą Mnie kochasz; kochaj ich także jak Ja ich kocham. Matko Jezusa; spoglądasz na nas i kochasz nas jak swoje dzieci, jakby braci twojego Syna Jezusa, tym samym sercem kochasz nas i będziesz wiecznie kochała taką samą miłością matczyną, jaką Go kochałaś. To dlatego, bracia, we wszystkich sprawach, potrzebach, niepewnościach i troskach odwołujcie się do tego serca naszej kochającej Matki. To serce, które zawsze czuwa nad nami i nad najdrobniejszymi rzeczami, które nas dotyczą. To serce tak pełne dobroci, łagodności i hojności, że żaden z tych, którzy jej wzywali z pokorą i ufnością, nie odszedł bez pocieszenia.

Św. Jan Eudes (1601-1680)

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

26 czerwca

Użycz światła wieczornego. O Panie, już nadszedł wieczór. Siedemdziesiąty szósty rok życia. Jest on wielkim darem Ojca niebieskiego. Trzy czwarte spośród mego pokolenia przeszło już na tamten brzeg. I ja także muszę być przygotowany na tę wielką chwilę. Myśl o śmierci nie zakłóca mi pokoju [… ]. Moje zdrowie jest wyśmienite i jeszcze mocne, lecz nie mogę na to liczyć; chcę być zawsze gotowy, by móc odpowiedzieć oto jestem na każde, choćby niespodziewane, wezwanie. Starość, która też jest wielkim darem Bożym, musi mnie skłaniać do cichej, wewnętrznej radości, do codziennego oddawania się samemu Panu, ku któremu zwracam się jak dziecko biegnące w otwarte ramiona ojca. Moje skromne, a teraz już długie życie rozwinęło się jak z kłębka, pod znakiem prostoty i czystości. Nic mnie nie kosztuje przyznanie się do tego i powtarzanie, że moja wartość – to jedno wielkie nic. Pan chciał, bym się urodził z biednych rodziców, i sam pomyślał o wszystkim. Dałem się prowadzić przez Niego […]. I sprawdziły się słowa: wola Boża jest moim pokojem. Całą mą ufność położyłem w miłosierdziu Jezusa […]. Myślę, że Pan Jezus, dla większego mego umartwienia i całkowitego oczyszczenia, chcąc mnie przyjąć do wiecznej chwały, przygotowuje mi, zanim umrę, jakieś wielkie cierpienie i smutek ciała i duszy. Przyjmę wszystko chętnie, byle tylko posłużyło to Jego chwale, przyniosło korzyść mojej duszy i duszom umiłowanych moich synów duchowych. Lękam się mej słabości w znoszeniu cierpienia i proszę Boga, by mnie wspierał, gdyż mało, a raczej wcale nie ufam sobie, lecz całkowicie zaufałem Panu Jezusowi. Dwie są bramy wiodące do raju: niewinność i pokuta. Któż z nas, ludzi biednych i ułomnych, może liczyć na przejście przez pierwszą? Ale druga jest najzupełniej pewna. Jezus przez nią przeszedł z krzyżem na ramionach jako ofiara przebłagalna za nasze grzechy i zaprasza nas, byśmy szli za Nim.

Św. Jan XXIII (1881-1963)

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


JCKW Andrew von Habsburg
Awatar użytkownika
Reakcje:
Posty: 1898
Rejestracja: 5 lata temu

Kto to?

Ordery

Kriegsmarine

Nieprzeczytany post autor: Andrew von Habsburg »

27 czerwca

„Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”
Bóg jest sam dla siebie bogactwem, ponieważ jest nieskończonym dobrem… Ten bogaty Bóg stał się ubogim, wcielając się, aby ubogacić nas, nędznych grzeszników. To specjalne nauczania apostoła Pawła: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2 Kor 8,9). W jaki sposób?! Bóg… doszedł to tego, że stał się ubogim! W jakim celu? Spróbujmy to zrozumieć.
Dobra ziemskie są jedynie ziemią i błotem; ale to błoto zaślepia ludzi tak bardzo, że nie dostrzegają już prawdziwych dóbr. Przed przybyciem Jezusa Chrystusa świat był pełen ciemności, ponieważ panował w nim grzech: „Bóg widział, że wszyscy ludzie postępują na ziemi niegodziwie” (Rdz 6,12). To znaczy: wszyscy ludzie przysłonili w sobie naturalne prawa, wyryte w ich duchu przez Boga; żyli jak zwierzęta, zajęci jedynie poszukiwaniem przyjemności i ziemskich dóbr, zupełnie nie troszcząc się o dobra wieczne. To wskutek Bożego miłosierdzia Syn Boży przybył osobiście rozproszyć te głębokie ciemności: „Nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło” (Iz 9,1) […]
Ale ten Boski mistrz miał nas nie tylko pouczyć słowem, ale przede wszystkim przykładem swojego życia. „Ubóstwo – mówi święty Bernard, nie istniało w niebie; można je było znaleźć jedynie na ziemi. Niestety, człowiek nie znał jego ceny i dlatego go nie szukał. Aby je uczynić cennym w naszych oczach i godnym naszego pragnienia, co uczynił Syn Boży? Zstąpił z nieba na ziemię i wybrał je na towarzysza całego swego życia”.

Św. Alfons-Maria Liguori (1696-1787)

Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Regent Monarchii Austro-Węgier

Obrazek


ODPOWIEDZ Podgląd wydruku

Wróć do „Zakon Templariuszy”