Do przy tych gości podeszły ładnie ubrane kelnerki oraz kelnerzy i podali im kieliszki z szampanem.

Do przy tych gości podeszły ładnie ubrane kelnerki oraz kelnerzy i podali im kieliszki z szampanem.

- Drodzy zebrani tutaj goście.
Witam was wszystkich serdecznie. Chciałbym wznieść Toast. Proponuję wypić zdrowie Miłościwie nam panującego Cesarza Austrii oraz Apostolskiego Króla Węgier Franza Leopolda I. Niech panuje nam długo i niech cieszy się dobrym zdrowiem duszy i ciała.
Vivat Monarchia !!
Vivat Kaiser !!

Przyjęcie trwało dalej. Kolejni lokalni goście przyjeżdżali. Gospodarz spodziewała się także kilku specjalnie zaproszonych. Postanowił zatem poczekać z pewną przemową, którą pragnął wygłosić.
// Kontynuować będę jutro jako, że dzień dzisiejszy chyli się ku końcowi. Miłej nocy i do jutra.
Po pewnym czasie Michał stanął od strony ściany przy drzwiach i zamierzał coś ogłosić. Poczekał chwilę aby rozgadany tłum gości ucichł.
Lekko się zestresował dlatego przetarł czoło chustką. Po czym zaczął swoją przemowę.
Szanowni Goście,
Zebrani tutaj na tym przyjęciu. To już rok minął od kiedy przybyłem do Monarchii. Piękny to czas i nauczyłem sie sporo rzeczy, nabierając doświadczenia od ludzi przewyższających mnie stażem, jak osoba Pana Barona Borysa, Pana Heinza, Cesarza naszego Leopolda, JCKW Andrzeja Habsburga, oraz innych panów. Ten rok był ciekawym okresem. Miałem podczas niego wzloty i upadki, chwile dobre i złe. Dzięki pewnym wydarzeniom można było poznać lepiej inne osoby ale także i siebie. Taka Monarchia kształci. Trochę ciekawiło mnie jak zostałyby przyjęte moje słowa. Być może wywołają zdumienie, zaskoczenie, szok, smutek.
Podjąłem decyzję aby zrezygnować z bycia namiestnikiem Księstwa Salzburga oraz obywatelstwa. Myślałem nad tym już jakiś czas. I myślę, że będzie to dobry kierunek. Dzięki temu będę mógł zająć sie nowymi rzeczami, poznać nowe rzeczy i nabrać nowe inne doświadczenie.
Uważam, że spełniłem się już w Monarchii. Dziękuję za wszystko. Parę dni zostanę jeszcze w Księstwie zanim wyjadę, ponieważ muszę pewne sprawy dokończyć. Życzę miłego dnia i powodzenia.
Jesteście wspaniali.
Wielka szkoda. Ne zgadzaliśmy się czasem, ale mimo wszystko jest mi bardzo przykro z tego powodu. Nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć Szanownemu Panu wszelkiej pomyślności gdzie indziej... Mam tylko jedno pytanko, czy to jest związane z przygotowanie pod "pewien urząd"?
Nie mogę zdradzać tajemnic państwowych, ani też nie siedzę w głowie Podkanclerzego, lecz mogę powiedzieć tyle, że dzięki temu otworzą sie dla mnie nowe drzwi, które nadal prowadzić mogą do Wiednia.
![]()
I tego Waszmości życzę
Freiherr Moritz von Oranien-Nassau,

Pozostaje nam Panowie wypić za pomyślność naszego gospodarza. Jak już napisałem w innym wątku, będzie Pan zawsze mile widzianym i zawsze oczekiwanym gościem w naszych skromnych progach.
Zdrowie naszego gospodarza!!!
emeryt