Moją uwagę, jako obserwatora, zwróciły uwagę słowa:
Nie ma żadnego argumentu, który by mógł temu zaprzeczyć – wizja Sarmacji będącej centrum mikroświata i unią wirtualnych państw pozwalających na wspólne działanie kreatywne upadła, jako niemożliwa do zrealizowania.
Przyznam, że to dość... optymistyczna idea. Sarmacja i jej terytoria zależne to nie jest przecież cały mikroświat, a sam fakt, że Sarmacja ma palmę pierwszeństwa w aktywności i ilości obywateli nie świadczy o tym, że jest punktem odniesienia dla wszystkich. Zobaczymy, jak to będzie z unią tychże państw z Traumlandem - większość jej obywateli stanowić będą przecież dawni poddani sarmaccy, z określonym stylem bycia, właściwym dla sarmackiego kręgu kulturowego, którzy już przecież licznie zamieszkują najstarszą polską mikronację.
Jeżeli Traumland podejdzie tak samo do swojego projektu - uzna, że będzie to już "centrum mikroświata", to chyba też nie wróżę sukcesu.