Rocznicowe wspomnienia
Baron korzystał z gościnności JW Bana. Dom oddany do jego dyspozycji posiadał wszystko to co człowiek, o charakterze i przyzwyczajeniu Borysa potrzebował i lubił. Wygodna sypialnia, przestronna kuchnia, gdzie kucharz przygotowywał ulubioną pljeskavice, salon z dużym tarasem, który wychodził na morze, nie mówiąc już o piwniczce skrywającej przednie wina ze wszystkich krain Monarchii.
Poranek był cudowny, słoneczna pogoda, lekka bryza od morza. Na stoliku stała filiżanka aromatycznie pachnącej kawy, blatina crna mieniła się purpurową barwą w kieliszku. ( Wino oczywiście było podane dla kurażu, w celu profilaktycznym, zaleconym przez fleczera IV Korpusu).
Niespodziewanie, właśnie w tej chwili, w tych pięknych okolicznościach przyrody, wzięło Barona na wspomnienia. Wpływ na to "niespodziewane wzięcie", prawdopodobnie?!, miał fakt zauważenia pierwszych siwych włosów na brodzie i skroniach Barona, a może wpływ miały ostatnie obchody XV-lecia Monarchii?
No to co Szanowni i Dostojni, powspominamy sobie jak to w tej Monarchii było, teraz i drzewiej?