Strona 1 z 4

Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Emeryt

Baron korzystał z gościnności JW Bana. Dom oddany do jego dyspozycji posiadał wszystko to co człowiek, o charakterze i przyzwyczajeniu Borysa potrzebował i lubił. Wygodna sypialnia, przestronna kuchnia, gdzie kucharz przygotowywał ulubioną pljeskavice, salon z dużym tarasem, który wychodził na morze, nie mówiąc już o piwniczce skrywającej przednie wina ze wszystkich krain Monarchii.
Poranek był cudowny, słoneczna pogoda, lekka bryza od morza. Na stoliku stała filiżanka aromatycznie pachnącej kawy, blatina crna mieniła się purpurową barwą w kieliszku. ( Wino oczywiście było podane dla kurażu, w celu profilaktycznym, zaleconym przez fleczera IV Korpusu).
Niespodziewanie, właśnie w tej chwili, w tych pięknych okolicznościach przyrody, wzięło Barona na wspomnienia. Wpływ na to "niespodziewane wzięcie", prawdopodobnie?!, miał fakt zauważenia pierwszych siwych włosów na brodzie i skroniach Barona, a może wpływ miały ostatnie obchody XV-lecia Monarchii?

No to co Szanowni i Dostojni, powspominamy sobie jak to w tej Monarchii było, teraz i drzewiej?
Obrazek


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Franz Leopold I

Cóż, dla mnie zawsze istotnym elementem było życie kulturalne, zarówno w postaci wystaw JW @Andrew von Habsburg , jak i bardzo bogatych publikacji w prasie, któe udało się ocalić @Wiktor Maretzky , czy też nawet artykuły historyczne autorstwa Freifrau Swann...


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Miroslav Barbarez

Tym obrazkiem czuję się niejako wywołany do tablicy. ;)

Generalnie z Monarchią jestem związany od listopada 1911 roku. Była i jest to moja pierwsza i jedyna v-Ojczyzna (chociaż w zamerzchłych, bardzo kruchych dla nas czasach, próbowałem jeszcze osiąść w Królestwie Wurstlandii, na szczęście bez skutku). I niemalże od początku starałem się ukierunkować swądziałalność w regiony kultury. Tworzenie bośniackiej kinematografii (w tym jedna koprodukcja z Winkami), prezentacja cekańskiej muzyki, założenie Bosanskog Novinara, wreszcie służba jako Minister Kultury... Na wspomnienie tych wydarzeń łezka się kręci w oku... Oczywiście, bardzo silnie wpływały na mnie także konkretne postaci, zarówno te do dziś aktywne (JCKW Franz Josepf II, Franz Leopold I), jak również te niewidoczne, czy nawet po części zapomniane (Jan von Maikowski, Victorio Mortuus, Pavel Kosić, Riccardo von Rotberg, Ferenc Batthyany...). Nostalgia...


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Franz Leopold I

Może czas najwyższy wskrzesić BN?


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Emeryt
Miroslav Barbarez pisze: 4 lata temu

wreszcie służba jako Minister Kultury..

No to takie pytanie, kto jest autorem tych słów:

"Osobiście, marzy mi się także stworzenia ustawy o inicjatywie ustawodawczej obywateli, która mogłaby "rozruszać" życie w Austro-Węgrzech"


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Franz Leopold I

"Rozruszać życie" to chciał absolutnie każdy, więc ciężko stwierdzić ;)
Natomiast obywatelska inicjatywa ustawodawcza istnieje, o ile mi wiadomo.


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 04, Czerwiec 1920
autor: Emeryt
Franz Leopold I pisze: 4 lata temu

"Rozruszać życie" to chciał absolutnie każdy, więc ciężko stwierdzić ;)
Natomiast obywatelska inicjatywa ustawodawcza istnieje, o ile mi wiadomo.

Ba, sam miałem takie aspiracje i g...... mi wyszło, dwa razy konkretnie, ale jak mówią do trzech razy sztuka.
Przeczesywałem komputer i znalazłem kilka kwiatków, jednym z nich był fragmencik mojego expose, i tam padły te słowa a cytowałem drogiego @Miroslav Barbarez :lol:


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 05, Czerwiec 1920
autor: Miroslav Barbarez

:oops:

Tylko tyle mam na swoje usprawiedliwienie. :P

A co do reaktywacji BN, musi ona nastąpić, co do tego nie mam wątpliwości.


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 05, Czerwiec 1920
autor: Emeryt
Miroslav Barbarez pisze: 4 lata temu

Tylko tyle mam na swoje usprawiedliwienie.

Daj spokój.


Re: Rocznicowe wspomnienia

: 05, Czerwiec 1920
autor: Maksymilian Rudolf Habsburg

Paradoksalnie to mam więcej wspomnień z carskiej Rosji, którą Ojciec niegdyś prowadził, a w szczególności z czasów, kiedy razem (realnie) mieszkaliśmy i przyznawaliśmy sobie wspaniałe ordery z pieczątek Varny, a w końcu z nadmiaru orderów i niedostatku dworzan ubraliśmy nimi choinkę

W MAW będę już z naście lat i paradoksalnie mało co pamiętam, albowiem moje zainteresowania rozjeżdżają się ze sprawami wojskowymi i plodzeniem aktów prawnych, często z niedoboru fabuły a nadmiaru powyższych miesiącami tu nie zaglądałem, czego teraz żałuję

Ale śledziło się z zachwytem wojnę ciprofloksjańską, zmagania Mortuusa z Łotrią, wystawy Jego Wysokości Kronprinza, brawurowe odpowiedzi JCKM na forum OPN i wiele innych rzeczy