Strona 1 z 3

Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Jan von Thorn-Maikowski

Guten Abend meine Damen und Herren.

Ile to lat minęło? Trzy? Cztery? Z pewnością za dużo. Dobrze Was widzieć w dobrej formie. Morda mi uśmiecha, kiedy widzę, że meine Kameraden podołali odbudowie pomimo takich strat. Co prawda liczyłem, że Donauordnung zakończy się w nieco innej formie, ale nie ma co zrzędzić. Austro-Węgry przetrwały.

Co tam słychać nad Dunajem? Z tego, co widzę Borys i JCKM Franz Josef wciąż są niestrudzeni, a nawet Herr Maretzky oraz JKM Patryk I Labacki jakiś czas temu tutaj zajrzeli. Szkoda, że Herr Barbarez nie pojawił się na horyzoncie. Barwna i wesoła osoba.


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Emeryt

Jó estét!
Witaj w Monarchii. Kiepsko wyglądasz :D gdzie tak źle karmią?


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Jan von Thorn-Maikowski

Na sarmackiej zupce to i świnia głoduje. :D


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Emeryt

Wpadłeś masy nabrać? :lol: U mnie masz zawsze garniec gulaszu.


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Jan von Thorn-Maikowski

Oj, z chęcią bym w końcu zjadł coś normalnego. Wpadłem zobaczyć jak się sprawy potoczyły. Kawał dobrej roboty zrobiliście. A tak swoją drogą to o Tobie pogłoski krążyły, że nawet Rzeczypospolitej Obojga Narodów się przysłużyłeś w czasie emigracji. :-)


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Andrew von Habsburg

Witam Szanownego Pana
Dawno Pana nie widziałem, zapraszam na ba. Tam z Namiestnikiem Węgier postaramy się podtuczyć trochę Waszmościa.
Borysie bardzo proszę dbaj o naszego gościa.


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Jan von Thorn-Maikowski

Vielen dank WCKW. Z pewnością zawitam.


Re: Guten Abend

: 26, Maj 1920
autor: Emeryt
Andrew von Habsburg pisze: 4 lata temu

Borysie bardzo proszę dbaj o naszego gościa.

Oczywiście Wasza Wysokość, JE Maikovskiemu niczego nie zabraknie.


Re: Guten Abend

: 27, Maj 1920
autor: Andrew von Habsburg

Danke


Re: Guten Abend

: 27, Maj 1920
autor: Miroslav Barbarez
Jan von Thorn-Maikowski pisze: 4 lata temu

Szkoda, że Herr Barbarez nie pojawił się na horyzoncie. Barwna i wesoła osoba.

Cóż za wspaniałe komplimenta od nobliwego Obywatela! Aż się fular sam zakręcił wokół szyi! :D

Zdravo, Janie! Dobrze Cię widzieć. ;)