Strona 1 z 2

Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 28, Marzec 1920
autor: Wiktor Maretzky

Obrazek
Maretzky i jego tajne laboratorium...


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 28, Marzec 1920
autor: Franz Joseph von Habsburg

Czy to są zdjęcia c. k. Żandarmerii?


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 28, Marzec 1920
autor: Inger von Beillschmidt

Czy przyjmuje Pan zamówienia indywidualne, czy tylko rządowe? Brat pyta. Jest lekarzem, rozumie Pan, środki dezynfekcyjne potrzebne.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 28, Marzec 1920
autor: Maksymilian Rudolf Habsburg

Wspaniałe miejsce! Patrząc na nie widzę narodziny c. k. imperium kosmicznego.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 29, Marzec 1920
autor: Ametyst Faradobus

Weerlandzkie wpływy, ewidentnie.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 29, Marzec 1920
autor: Wiktor Maretzky

Pragnę zdementować szerzące się pogłoski, jakoby to MAW prowadziło tajne badania nad programem "Gwiezdnych Wojen". Widoczna na zdjęciu aparatura stanowi jedynie wyposażenie laboratorium. Aczkolwiek nie zaprzeczam, że uzyskaną z niej substancję, można po pewnych modyfikacjach wykorzystać jako napęd rakietowy.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 29, Marzec 1920
autor: Moritz von Oranien-Nassau

K.u.K. Luftfahrtruppen myślę że się zainteresują.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 29, Marzec 1920
autor: Henrich Lehmann

Widzę, że mamy podobne hobby! Wsiądę w najbliższy pociąg i udam się z wizytą do pana.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 05, Kwiecień 1920
autor: Wiktor Maretzky

Ostatnio wpadł mi w ucho ten utwór:
https://youtu.be/gGW7lLbx8kE
DachaBracha (ukr. ДахаБраха, en. DakhaBrakha) – ukraińska grupa muzyczna grająca muzykę etniczną zawierająca elementy folkowe pochodzące z różnych stron świata. Sami członkowie grupy określają wykonywaną przez siebie muzykę mianem "Etno – Chaos [Wikipedia]

Niebawem zagrają w Czerniowcach.


Re: Tymczasem gdzieś na Bukowinie...

: 05, Kwiecień 1920
autor: Miroslav Barbarez

Ach, DakhaBrakha, zespół przeze mnie znany i lubiany. :)

Pozostają nieco w folkowym klimacie, ale przechodząc w bardziej szaleńcze koncepcje i kierując się bezpośrednio do Monarchii, słucham sobie tego oto utworu czeskiej grupy DVA. Wedle koncepcji grupy, utwory są wykonywane w wymyślonym języku, określanym jako "folklor nieistniejących narodów":

https://www.youtube.com/watch?v=7P0zDg5MhEs