Strona 1 z 1

Kaiserberg

: 01, Sierpień 1926
autor: Wiktor Maretzky

Obrazek

Swego czasu, mając problemy z dostaniem się do Monarchii, byłem niejako zmuszony do zamieszkania w naszym terytorium zamorskim położonym na Nordacie.
Kaiserberg, to małe miasteczko portowe położone nad malowniczą zatoką, gdzieś w środkowej części Weinlandu. W twierdzy na wzgórzu, stacjonuję niewielki garnizon wojskowy broniący wejścia do portu przed nieproszonymi gośćmi. Jak dotąd, nasi wojacy nie mieli zbyt wielu okazji do wykazania się swoimi umiejętnościami bojowymi. Potężne działa twierdzy skutecznie odstraszają wszelkich intruzów.
Oprócz autochtonów z wyglądu przypominających zupełnie nikogo, miasto zamieszkują całe rzesze oryginałów i różnej maści obieżyświatów z całego mikroświata, których zwabiły pogłoski o odkryciu w pobliskich górach okalających miasto, złota i innych rzadkich minerałów.
W miasteczku działają gorzelnia i dwa browary, zaopatrujące miejscowe speluny w napitek. Otwarta została także fabryka cygaretów produkowanych z miejscowego “fajkowego zioła”. Niestety wieści, że Weinland winem stoi, okazały się mocno przesadzone. Miejscowe “kwasiory” spożywane są jedynie przez mało wymagającą klientelę. Za to, wychodzą z nich znakomitej jakości destylaty.
Kaiserberg, to również siedziba Weinlandischer Automobil-Club, biorącego udział w wyścigach RMAW. Natomiast, młodzież w każdym wieku z pasją uprawia fussbal w klubie Weinlandischer SV, uczestniczącym w rozgrywkach Ligi Nandera.