OS 0 (Prolog) - Bregenz
6. Alpenfahrt 1926
6.Rajd Alpejski 1926
Dzień I
Prolog w Bregencji
27 marca 1926 roku. godzina 16:00

Prolog w Bregenz:
Jeden dzień w Bregenz, czyli jak jezioro prawie zostało gwiazdą opery
W malowniczym mieście Bregenz życie toczy się spokojnie. Zbyt spokojnie — przynajmniej według mewy Gertrudy, która uważała się za lokalną celebrytkę. Gertruda mieszkała nad Jeziorem Bodeńskim i codziennie rano robiła obchód portu, sprawdzając, czy łabędzie nie próbują „kraść jej kadru”. Tego dnia jednak wydarzyło się coś niezwykłego. A dokładnie Opera, która wymknęła się spod kontroli. Na słynnej scenie na wodzie, czyli Bregenzer Festspiele, trwały przygotowania do wieczornego spektaklu. Ogromna scenografia wyglądała jak połączenie zamku, zegarka z kukułką i ekspresu do kawy. Turystka z Państwa Niemieckiego powiedziała:
- Ach, das ist Kunst! - Na co lokalny rybak mruknął:
- Albo bardzo drogi bałagan. Nagle zerwał się wiatr. Delikatny podmuch zamienił się w alpejskie „uff!”, które porwało jeden z elementów dekoracji prosto w stronę jeziora. Publiczność zamarła. Reżyser zbladł. A Gertruda? Gertruda uznała to za swoją wielką szansę. Z gracją (przynajmniej w swojej opinii) wylądowała na dryfującym elemencie scenografii i zaczęła donośnie krzyczeć, jakby ćwiczyła arię. Echo poniosło jej głos przez wodę.
- To nowoczesna interpretacja! - krzyknął ktoś z obsługi technicznej, notując coś nerwowo w zeszycie. Wieczorem, ku zaskoczeniu wszystkich, reżyser ogłosił:
- Od dziś wprowadzamy nową tradycję. Jeśli mewa usiądzie na scenie, to znak, że spektakl będzie hitem. Publiczność biła brawo. Gertruda otrzymała bułkę maślaną od wzruszonego piekarza. A miasto Bregenz? Cóż, ono jak zawsze zachowało elegancję - nawet jeśli główną gwiazdą dnia była ptasia diwą z ego większym niż Alpy. Od tamtej pory mówi się, że jeśli nad Jeziorem Bodeńskim usłyszysz donośne „kraaa!”, to nie mewa. To próba generalna
Autor: Isabella Marie Neumann-Swann
[
HYMN MONARCHII AUSTRO-WĘGIERSKIEJ
„Pass auf, dass du nicht verschläfst! Drei…zwei…eins…Los! (pol. Uważaj byś nie zaspał! Trzy…dwa…jeden… Start!)
Łącznie do pokonania było 13 km.
———
UWAGA: W 6.ALPENFAHRT 1926 NIE MA PUNKTU STARTOWEGO! ROZGRYWANY JEST ZA TO PROLOG - TUTAJ KIEROWCY DOKONUJĄ WPISU NA FORUM O WSKAZANEJ POWYŻEJ DACIE I GODZINIE…
Prolog - Straty Czasowe nie są naliczane jak na Odcinkach Specjalnych.
UWAGA: Podczas tego odcinka możesz użyć następujących kodów lub grafik:


Premie Czasowe (prolog)
1miejsce: -3min.
2miejsce: -2min.
3miejsce: -1 min.
Serdeczne podziękowania dla mecenasów tego wydarzenia:
