Strona 1 z 1

Wycieczka po Austro-Węgrzech: część 1

: 03, Sierpień 1925
autor: Leszek Ebe-Grüner

Tak też rozpocząłem odwiedziny od Bośnii i Hercegowiny. Można to nazwać raczej najbiedniejszą częścią Austro-Węgier. No ale mimo wszystko poszedłem do najbliższej restauracji posmakować tamtejszych przysmaków. Zacząłem od zjedzenia Ajran, czyli taki ich bośniacki napój jogurtowy. Czy był dobry? No zaskakująco tak, choć wiadomo człowiek lepsze rzeczy jadł w życiu, ale i tak wysoko bym go dał. Następnie Sogan-dolma – cebule nadziewane mielonym mięsem i ryżem, duszone w lekkim sosie. No jak widać w tej części kraju uwielbiają wpychać mięso do cebuli. Także w posmaku było mocno cebulowate, ale też nie było złe. Następnie zjadłem danie główne Ćevapi (ćevapčići) – małe grillowane kiełbaski z mielonego mięsa, często podawane z chlebem typu somun, cebulą i jogurtem. Zdecydowanie w tej części kraju uwielbiają cebule i jogurty. Na sam koniec na deser zjadłem Tufahija – jabłka gotowane w syropie, nadziewane orzechami i podawane z bitą śmietaną. specyficzny smak, ale co by nie patrzeć, w końcu inne danie niż cebule czy jogurty. Jednak z tego wszystkiego najbardziej smakowało mi same danie główne. Następnie najedzony postanowiłem pójść do jakiegoś najbliższego hotelu i zrobić sobie drzemkę przed wyjazdem do Dalmacji.


Re: Wycieczka po Austro-Węgrzech: część 1

: 05, Sierpień 1925
autor: Franz Joseph von Habsburg

Uffff, bałem się, że będzie jedzony burek sa sirom!