Re: Ciekawostki ze v-świata .
Chciałbym sprostować swoje słowa. Nie chciałbym aby ktoś myślał, że namawiam do siedzenia 24h przy komputerze. Chodziło mi tylko o to aby jak jest ktoś władcą to bardziej angażował się w to jedno państwo. A nie np. działał i skupiał się na innych mikronacjach w których przebywa. Wiadomo że ręką i rodzina są ważne ale jeśli ktoś jest wybranym na rok albo pół roku to nie powinienem być wybranym a potem zniknąć i się nie pojawiać, albo raz na miesiąc. Wiadomo że ludzie sobie poradzą ale jednak bez tej głowy państwa to niektóre rzeczy mogą zostać zatrzymane.
Król nie musi być nadaktywny ale jak to w RON ujmowano winien promieniować aktywnością.
Trochę mogę też nie zrozumieć odpowiedzi na moją wypowiedź. Bo jeśli król nie ma jakiś wpływów itd. to po co on.?
Jeśli nic od niego nie zależy to to zbędne stanowisko i państwo może działać jako wspólnota plemienna bez wodza z jakąś radą.
Każdy powinien pracować w realu a będąc tutaj udzielać się. Jednak jeśli ktoś chce być królem to musi starać się wykonywać obowiązki króla. A jeśli nie może to daje pewną wiadomość o swej nieobecności i wtedy kanclerz albo ktoś inni zastępuje go.
Lecz jeśli ktoś nic nie mówiąc nikomu albo mówiąc tylko jednej osobie, porzuca mikronację na czas bliżej nieokreślony to można uznać taką osobę za nieodpowiedzialną lub niegodną bycia królem. Na każdy przypadek należy patrzeć oddzielnie, bo każdy może być inny ale raczej nie ma tak, że nie można przez miesiąc albo i dwa nic powiedzieć, napisać, choćby jedno zdanie. Mikronację opierają się także bowiem na zaufaniu.