Re: Czynszówka leutnanta Grünera
Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie.
Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie.
Wg. mnie Pan może. Ale kiedy jest samemu w domu.
Podczas uroczystości wojskowych Monarchii, nie radzę. Bo nie wiadomo.
Ale będąc już w Leocji to np. na marynarce spokojnie.
![]()
A jak jest naprawdę tylko imam wie. ![]()
Dobre. Nie znałem tego.
Ja też.Właśnie wymyśliłem, ![]()
Ciekawe ![]()
Być może i ciekawe, grunt, że się zrymowało... Jak tam haloween?
Ja jestem z siebie dumny! Mamy pandemię, chodzić z dziećmi po domach "po cukierki" nie zamierzałem, więc wymyśliłem im zabawę na ogrodzie.
Poszukiwanie skarbu w rezydencji państwa Ferdynanda i Diaklecji Schabowych mieszkających na ulicy Nietoperza Gacka 13. Ależ się cieszyły, były nietoperze i pająki, zagadki, tory przeszkód i poszukiwanie oczu olbrzyma Lucka, a także płonące przeszkody, labirynt gdy gasnie latarka i jedzenie robali z zasłoniętymi oczami... Najważniejsze dla nich, że były także nagrody... Sam bym sobie taki "tor" przeszedł. ![]()
Ja obchodzę dziady.
Przyjedź Pan do mnie, to pójdziemy na piwo, wjedziemy na Szyndzielnię a potem zejdziemy i napijemy się znów piwa.
Ja w zasadzie nie obchodzę. Dzieci mnie zmuszają. ![]()
Borys von Targersdorf pisze: ↑5 lata temuPrzyjedź Pan do mnie, to pójdziemy na piwo, wjedziemy na Szyndzielnię a potem zejdziemy i napijemy się znów piwa.
O! To jest to! ![]()
Zbiera Szanowny to żelastwo.
Teraz Leocja.