Re: Handel Morski
Brzuchate fleuty dnia dziewiątego mijały brzegi północnej Dalmacji by na dzień następny dotrzeć już do celu. Załogi wpadły w dobry nastrój po ogłoszeniu dnia wolnego po przybiciu do brzegu i rozładowaniu towarów.
Brzuchate fleuty dnia dziewiątego mijały brzegi północnej Dalmacji by na dzień następny dotrzeć już do celu. Załogi wpadły w dobry nastrój po ogłoszeniu dnia wolnego po przybiciu do brzegu i rozładowaniu towarów.
Będzie można nabyć, omszałą butelczynę rumu?
Zapewne najlepszego-prosto z nowokurlandzkiej destylarni. ![]()
Na handel wziąłem owoce, ale w mojej skrzyneczce coś się znajdzie
Około niedzielnego południa nadszedł kres podróży. Konwój dotarł do Triestu. Do portu szybko też dotarli przedstawiciele kontrahentów-firm meblarskich i przetwórstwa żywności. Gdy oni odebrali swój towar wyznaczeni załoganci donośnym głosem obwieścili zebranej gawiedzi że dzieci mogą podejść do trapów po owoce. Wśród radosnych pisków z ładowni zniknął towar o wartości 8 tysięcy denarów.
Może Cesarstwo pokryje wydatek 8 tys.
Moritz von Oranien-Nassau pisze: ↑4 lata temuWśród radosnych pisków z ładowni zniknął towar o wartości 8 tysięcy denarów.
To Włosi!!!! Na sto procent!!!
A nie chodziło o to, że Herr Orański zarobił 8k? ![]()
Targersdorf Borisz pisze: ↑4 lata temuMoritz von Oranien-Nassau pisze: ↑4 lata temuWśród radosnych pisków z ładowni zniknął towar o wartości 8 tysięcy denarów.
To Włosi!!!! Na sto procent!!!
W Trieście nie mogło Włochów nie być. ![]()
Dziękuję. Nie trzeba. Niech się dzieci cieszą. ![]()
OK, dziękuję za super podatek dla dzieci.
Sam o tym nie pomyślałem