Re: Królewskie Towarzystwo Geograficzne
Nie potrzebujecie eskorty wojskowej ?
Dwa torpedowce są gotowe
Forum
https://forum.austro-wegry.org/
Nie potrzebujecie eskorty wojskowej ?
Dwa torpedowce są gotowe
Herr Vizeadmiral! Natürlich! Vielen Dank!
W takim razie torpedowce są do dyspozycji Waszej Ekscelncji
Bardzo dziękuję, Herr Vizeadmiral! "Dinara" i torpedowce płyną już na pełnym oceanie. Pogoda dopisuje, Tym razem uda się dopłynąć do Ziem Franciszka Józefa zdecydowanie szybciej.
Gruner zastanawia się jak sobie radzą naukowcy w tych trudnych warunkach. Od momentu wypłynięcia nie ma z nimi kontaktu. Nadajnik nie odbiera sygnału z Havichtsberch, to może być jednak spowodowane, że Dinara wyposażona jest awaryjny system nadawczy, a do tej pory nie udało się przywrócić jej pełnego działania...
Proszę objąć dowództwo wojskowe nad zespołem
Tak jest Herr Vizeadmiral! Z przyjemnością obejmę dowództwo.
W gmachu budynku KTG stanął dawno tutaj niewidziany leutnant Gruner. Ktoś postronny dostrzegłby, że nieco wychudły, jeszcze nie do końca w pełni sił po przebytej cieżkiej odmianie realiozy zwanej w skrócie palcoliozą (pełna nazwa choroby to paluszekigłówkatoszkolnawymówka), ale jednak w swojej charakterystycznej prostej jak struna postawie przywitał się z recepcjonistką, która sprawiała wrażenie jakby go nie znała... (to pewnie przez przebytą chorbę). On za to pamiętał ją doskonale!
Zapytał czy znajdzie tutaj Barona Targersdorfa, choć spodziewał się, że raczej miałby zdecydowanie za dużo szczęścia...
Poprosił o małą kawkę i skrawek biurka dla siebie... Już planował w głowie kolejną ekspedycję na ukochane Ziemie Franciszka Józefa. Wiedział, że jeszcze nie da rady sam płynąć, ale kto zabroni mu się organizować i przygotowywać największą w dziejach eskapadę na lodowy ląd...
Nad porucznikiem pojawił się cień. Gdy Pan gruber zorientował się, że mu ktoś zasłania światło odwrócił się, aby dosadnie powiedzieć co o tym myśli. Na szczęście nic nie powiedział bo nad nim stał uśmiechnięty Arcyksiążę Andrew. Patrzył na Porucznika, a po chwili zabrał go na obiad, aby trochę nabrał ciala
Andrew von Habsburg pisze: ↑5 lata temuNad porucznikiem pojawił się cień. Gdy Pan gruber zorientował się, że mu ktoś zasłania światło odwrócił się, aby dosadnie powiedzieć co o tym myśli. Na szczęście nic nie powiedział bo nad nim stał uśmiechnięty Arcyksiążę Andrew. Patrzył na Porucznika, a po chwili zabrał go na obiad, aby trochę nabrał ciala
Grüner nie spodziewał się w KTG admirała! Nigdy wcześniej go tu nie widział, toteż jakie było jego zdziwienie jak jeszcze otrzymał zaproszenie na obiad. Nie odmówił, a wręcz przeciwnie uradował się, że miał okazję spędzić te popołudnie w tak zacnym gronie...
Udali się zatem do pobliskiej restauracji na "poczęstunek". Leutnant nie był jakoś szczególnie głodny, ale pewnie wynikało to z jego osłabienia organizmu, który jeszcze zbierał się w sobie do pełnego "ożywienia". Nie mniej czas spędzony podczas posiłku spędzali miło i na przyjacielskich rozmowach...
-Herr Admiral, co sądzicie o stanie naszej armii? Nie potrzeba w niej jakiejś reformy? Może modernizacja sprzętu, jakieś nowinki technologiczne? A może wprowadzenie obowiązku służby... Gdy tak mnie zmogło realiozą, to miałem nieco czasu na pomyślunek i postanowiłem, że i K.u.K. Armee musi wykorzystać w pełni swój potencjał. Taką mamy wspaniałą armię... - zadumał się
Herr leutnant - powiedział Arcyksiążę - przyszliśmy odpocząć i podtuczyć niektóre osoby. - wymownie spojrzał na porucznika.
O sprawach służbowych możemy porozmawiać w godzinach pracy. Zapraszam do kancelarii, ale po świętach.

Po obiedzie przynieśli przyniesiono tor Sachera, który Panowieprzy butelce dobrego wina zjedli ze smakiem