Zaskakujący rok. Ponieważ jest to rok czterech książąt (Sarmacja), trzech królów (RON), oraz będzie dwóch królów (Dreamland).
Czy to jest jakiś spisek władców państw.? Oczywiście to nie jedyne narody u których w czasie tego roku zmienił się władca.
Teraz tak jeszcze pamiętam, że w Voxlandzie była Królową Aleksandra, zrzekła się władzy, tronu dla córki po czym dwa, trzy tygodnie potem córka zrzekła się dla matki. Dziwny jest ten Świat...
Re: Ciekawostki ze v-świata .
: 02, Listopad 1920
autor: Franz Joseph von Habsburg
A był taki jeden anarchista i literat - zdaje się, że mawiał swego czasu w wyszynku, że nadchodzi czas, że monarchowie będą padać jak muchy.
Ciekawy tekst. Dość ciekawe jest to, że państwa nie zdecydowały się na wspólną politykę zagraniczną, a jedynie na wzajemną lojalność - a jednocześnie zdecydowały się na wspólne, regularne siły zbrojne, właściwe i konieczne do realizacji zadań obrony wspólnej, jako wyłączną kompetencję Unii. Nie jestem pewien, jak to rozumieć - czy rzeczywiście każde siły zbrojne pozostaną wyłączną kompetencją Unii, czy może tylko takie, które służą obronie wspólnej. Jeżeli to pierwsze (co też przyszło mi na myśl), to trudno mówić o prowadzeniu odrębnej (choć wzajemnie lojalnej) polityki zagranicznej bez jej dość podstawowego instrumentu.
Re: Ciekawostki ze v-świata .
: 03, Listopad 1920
autor: Heinz-Werner Grüner
Odczytałem zamierzenia dość podobnie... Zobaczymy co przyszłość przyniesie...
Re: Ciekawostki ze v-świata .
: 03, Listopad 1920
autor: Michał Jerzy Potocki
Powiem tak. Jestem aktualnie w historii Polski i jej stosunków z Litwą oraz innymi państwami. Miałem o Jagiellonach. I mam taka wymagającą i surową panią od Historii. I w temacie unii wiem jedno. Unia powinna mieć wspólnego władcę, lub grupę władców (1 władca to np. unia personalna) i powinna mieć wspólną politykę zagraniczną. Więc patrząc na ten traktat to powiem tak. Dam unii rok. Bo raczej więcej nie pociągną. Może w najlepszym warunku cała unia przerwa więcej, np. dwa. ale jeśli dojdzie do rozbieżności interesów i każdy będzie szedł w swoją stronę to tak jakby państwo wzięli i trzymali w ręku ciasto na np. chleb. Jeśli zaczniecie odchylać ręce w przeciwnym kierunku to w którymś momencie to ciasto podzieli się na dwie części.
Państwa które nie chciały być pod związały się dziwną unią z innym dużym państwem. I ten akt jest dziwny trochę bo nie robi się takich połączeń.
Albo jest wspólnota i jest unia albo nie. Mamy tutaj sytuację kiedy państwa takie jak Teutonia, Baridas czy Sclavinia chcę być niejako niepodległe a jednak w unii, i "oddać część, jeden sektor unii". Rok. Może dwa. Stawiam 1 000 KOH.
Re: Ciekawostki ze v-świata .
: 03, Listopad 1920
autor: Heinz-Werner Grüner
Powiem tak. Jestem aktualnie w historii Polski i jej stosunków z Litwą oraz innymi państwami. Miałem o Jagiellonach. I mam taka wymagającą i surową panią od Historii. I w temacie unii wiem jedno. Unia powinna mieć wspólnego władcę, lub grupę władców (1 władca to np. unia personalna) i powinna mieć wspólną politykę zagraniczną. Więc patrząc na ten traktat to powiem tak. Dam unii rok. Bo raczej więcej nie pociągną. Może w najlepszym warunku cała unia przerwa więcej, np. dwa. ale jeśli dojdzie do rozbieżności interesów i każdy będzie szedł w swoją stronę to tak jakby państwo wzięli i trzymali w ręku ciasto na np. chleb. Jeśli zaczniecie odchylać ręce w przeciwnym kierunku to w którymś momencie to ciasto podzieli się na dwie części.
Państwa które nie chciały być pod związały się dziwną unią z innym dużym państwem. I ten akt jest dziwny trochę bo nie robi się takich połączeń.
Albo jest wspólnota i jest unia albo nie. Mamy tutaj sytuację kiedy państwa takie jak Teutonia, Baridas czy Sclavinia chcę być niejako niepodległe a jednak w unii, i "oddać część, jeden sektor unii". Rok. Może dwa. Stawiam 1 000 KOH.
A ja powiem tak. Jesteśmy w mikronacjach i surowa pani od historii nie ma tutaj nawet "podejścia". Zresztą co to ma wspólnego z unią, o której mowa?
Nie raz i nie dwa wirtualny świat pokazał, że nie ma nic wspólnego z całym"nieistniejącym realem". Zajmijmy się swoimi sprawami, a nie tym co dzieje się u innych... Pax!
Dam unii rok. Bo raczej więcej nie pociągną. Może w najlepszym warunku cała unia przerwa więcej, np. dwa.
Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać...
Polecam zresztą całe Pelíšky.
Ogólnie rzecz biorąc przychylałbym się raczej do stanowiska Pana Grünera. Pamiętajmy, że znane nam ze świata realnego unie - ot, choćby unia austriacko-węgierska - miały konkretny cel i powstały w konkretnej sytuacji politycznej. W tym przypadku - mam wrażenie - chodzi raczej o stworzenie wspólnej platformy dla czterech państw. Pamiętajmy, że trzy z nich od dawna korzystały z sarmackich systemów informatycznych i trudno by im było stworzyć infrastrukturę na tyle przyciągającą, by nie stracić obywateli po dłuższym okresie.
Czy Unia ma za zadanie przetrwać więcej niż ten rok, maximálně dva - pewnie tak, ale proszę pamiętać, że jej celem nie jest samo istnienie. Ma przynieść wymierne korzyści jej członkom. Ze wspólną polityką zagraniczną byłaby to druga Wspólnota Korony Arbuz... przepraszam, Ebruzów - a tego raczej chcą uniknąć wszyscy. Jeżeli się rozejdą, to nie oznacza to, że te państwa przestaną istnieć.
Ciekawi mnie Pańskie zdanie - jaką formułę Pan widziałby w takim przypadku? Co by Pan zmienił? Warto podyskutować .