Re: Śląski Pułk Piechoty Cesarza Nr 1
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuHerr Gruber był porucznikiem czyli Oberleutnant w naszej hierarchii stopni.
No to wszystko się zgadza - tak jak Pan jesteś porucznikiem i masz być awansowany na kapitana.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuHerr Gruber był porucznikiem czyli Oberleutnant w naszej hierarchii stopni.
No to wszystko się zgadza - tak jak Pan jesteś porucznikiem i masz być awansowany na kapitana.
Ja akurat jestem gdzieś na północy, także ciężko mi się wybrać do skarlandkiej Francji, ale jak Szanowni Panowie zamierzają się napić może lepiej gdzies bliżej? ![]()
Ametyst Faradobus pisze: ↑4 lata temuHeinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuHerr Gruber był porucznikiem czyli Oberleutnant w naszej hierarchii stopni.
No to wszystko się zgadza - tak jak Pan jesteś porucznikiem i masz być awansowany na kapitana.
No własnie nie za bardzo…
Ja jestem podporucznikiem (w nomenklaturze MAW-leutnant to podporucznik, a porucznik to oberleutnant) i o dziwo mam być awansowany o dwa stopnie oficerskie, choć oficjalnie nic o tym nie wiem. Nadal jestem więc tylko leutnantem. ![]()
A to mi się zawsze miesza, bo po rosyjsku porucznik to lejtnant a podporucznik - młodszy lejtnant (ale to nie wszędzie), a do tego jest też starszy lejtnant i to też jest jakby porucznik. Po szkole oficerskiej zazwyczaj dostaje się lejtnanta, ale np moja koleżanka, oficer straży pożarnej, już na czwartym roku dostała młodszego lejtnanta i rok później z automatu promocję na pełnego wraz z dyplomem.
Ametyst Faradobus pisze: ↑4 lata temuA to mi się zawsze miesza, bo po rosyjsku porucznik to lejtnant a podporucznik - młodszy lejtnant (ale to nie wszędzie), a do tego jest też starszy lejtnant i to też jest jakby porucznik. Po szkole oficerskiej zazwyczaj dostaje się lejtnanta, ale np moja koleżanka, oficer straży pożarnej, już na czwartym roku dostała młodszego lejtnanta i rok później z automatu promocję na pełnego wraz z dyplomem.
No właśnie -młodszy lejtnant i lejtnant, leutnant i oberleutnant, ja dość niedawno zdałem sobie sprawę, że nie jestem porucznikiem tylko podporucznikiem, choć w zasadzie będąc dowódcą kompanii(i to co najmniej dwukrotnie) prowadziłem oddział w obowiązkach kapitana. ![]()
Zdarzyło się, że głównodowodzącym armii rosyjskiej był praposzczik czyli chorąży: https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D1 ... 0%B8%D1%87
W języku polskim oberleutnant = porucznik i leutnant = podporucznik wynika z tego, że przyjęto po 1918 r. francuskie nazewnictwo. Na przykład w języku czeskim, który pozostał przy austriackiej tradycji, poručík to leutnant, a nadporučík to oberleutnant.
Stąd mogą wynikać wszelkie pomyłki
.
Ametyst Faradobus pisze: ↑4 lata temuZdarzyło się, że głównodowodzącym armii rosyjskiej był praposzczik czyli chorąży: https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D1 ... 0%B8%D1%87
A to szok, aczkolwiek nigdzie nie widzę, że on był tylko chorążym…
Franz Joseph von Habsburg pisze: ↑4 lata temuW języku polskim oberleutnant = porucznik i leutnant = podporucznik wynika z tego, że przyjęto po 1918 r. francuskie nazewnictwo. Na przykład w języku czeskim, który pozostał przy austriackiej tradycji, poručík to leutnant, a nadporučík to oberleutnant.
Stąd mogą wynikać wszelkie pomyłki
.
No mnie też troszkę to się “pomieliło”.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuA to szok, aczkolwiek nigdzie nie widzę, że on był tylko chorążym…
“Krylenko otrzymał stopień chorążego, służył jako oficer łącznikowy w 13 Pułku Piechoty Fińskiej 11. Armii Frontu Południowo-Zachodniego”
Ciekawa sprawa… Z punktu widzenia laika, jak ja i w ogóle widzenia hierarchizacji przeze mnie to absolutnie ciekawe!