Re: Pałac Mirabell
A ja czekam na "domostwo" Wasze Wysokości. Podejrzewam, że tam to z sufitu kapie pewnie złoto. I nie pisze tego złośliwie, bynajmniej, raczej doceniam klasę i dostojność...
A ja czekam na "domostwo" Wasze Wysokości. Podejrzewam, że tam to z sufitu kapie pewnie złoto. I nie pisze tego złośliwie, bynajmniej, raczej doceniam klasę i dostojność...
Salonik nowokurlandzki
Obecnie do najokazalszych zakątków posiadłości Maurycego zaliczają się także ogrody pałacowe, przemodelowane przez nadwornych ogrodników niderlandzkich. Znaleźć w nich można nie tylko najokazalsze polskie i litewskie gatunki drzew oraz roślin, lecz również te prosto sprowadzane z Nowej Kurlandii.
Do ogrodów przylega Salonik nowokurlandzki, wykonany na polecenie Maurycego i na pamiątkę objęcia przez niego tytułu wicekróla Nowej Kurlandii, której to godności dostąpił jako pierwszy obywatel Rzplitej. Wnętrze oddaje nowokurlandzki klimat i jest najchętniej wybieranym przez Maurycego miejscem do wypoczynku. Z kolei Salon Zimowy, wzniesiony na planie koła, jest miejscem reprezentacyjnym, w którym również podejmowani są goście. Liczne kotary i żyrandole sprawiają, iż gość może poczuć się jak na królewskiej audiencji.
Serduszko Gigant ode mnie i plus jeden do naszej rozmowy via pw. Tutaj to już nawet nie złoto, a platyna.
Pomysł mojego genialnego Ojca.
Czy dużym nietaktem byłoby zapytanie czy możliwe jest przybycie w wasze rodzinne strony i odwiedziny "saloników", o których mowa? Nowokurlandzki po prostu mnie oniemiał...
Też się pochwalę, moja wiejska letnia siedziba.
Szlachetny Baron jak zawsze w dobrym humorze.
Dlaczego miałbym być w złym? Dom ładny, widoki też, piwniczka dobrze zaopatrzona, więcej nie trzeba.......a jednak trzeba, te mały niepozorny domek, ma dość dobrze wyposażoną biblioteczkę.
Jakoś mi tak podświadomie zwizualizowało się, że domek choć ładny, temu nie da się zaprzeczyć, to jednak skromny. Z tym, że w moim wyobrażeniu to on ma pewnie pięciokondygnacyjną piwnicę z przeznaczeniem na trunki dla Pana Tego Domu, by mógł sobie umilać czas podczas wypoczynku...
I tak jeszcze jednak kondygnacja na biblioteczkę.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuCzy dużym nietaktem byłoby zapytanie czy możliwe jest przybycie w wasze rodzinne strony i odwiedziny "saloników", o których mowa?
Już kiedyś w prywatnej rozmowie Pana Porucznika zapraszałem a teraz czynię to oficjalnie.