Re: Budapeszt (Kelenfold) - Dunaszerdahely - OS 5 - Rallye von 2 Hauptstädten 1920
Szczerze powiedziawszy nie wiem, ale jedno jest pewne @Michał Jerzy Potocki jako chlebodawca to dusigrosz.
Forum
https://forum.austro-wegry.org/
Szczerze powiedziawszy nie wiem, ale jedno jest pewne @Michał Jerzy Potocki jako chlebodawca to dusigrosz.
Ja panu tylko pokazałem mój pistolet..
Bez skojarzeń jak coś.. Panowie.!
Michał Jerzy Potocki pisze: ↑4 lata temu-@Heinz-Werner Grüner mam nadzieję że czasowo mój pojazd będzie odpowiednio dobrze "ustawiony".
Namiestnik uśmiecha się. Sięga do kieszeni wewnętrznej marynarki i pokazuje pistolet.
Po czym podaje Herr Grünerowi białą kopertę a w niej "drobne".
- Myślę że możemy się dogadać. To powinno pomóc.
To próba przekupstwa z groźbą niebezpiecznym narzędziem, czy jakoś tak... Dla mnie tak to wygląda...
Borys von Targersdorf pisze: ↑4 lata temuSzczerze powiedziawszy nie wiem, ale jedno jest pewne @Michał Jerzy Potocki jako chlebodawca to dusigrosz.
...
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuMichał Jerzy Potocki pisze: ↑4 lata temu-@Heinz-Werner Grüner mam nadzieję że czasowo mój pojazd będzie odpowiednio dobrze "ustawiony".
Namiestnik uśmiecha się. Sięga do kieszeni wewnętrznej marynarki i pokazuje pistolet.
Po czym podaje Herr Grünerowi białą kopertę a w niej "drobne".
- Myślę że możemy się dogadać. To powinno pomóc.
To próba przekupstwa z groźbą niebezpiecznym narzędziem, czy jakoś tak... Dla mnie tak to wygląda...
Borys von Targersdorf pisze: ↑4 lata temuSzczerze powiedziawszy nie wiem, ale jedno jest pewne @Michał Jerzy Potocki jako chlebodawca to dusigrosz.
...
To jest Scenka narracyjna. (Do poprzedniego wszystkiego)
- Proszę nie zabijać mojego Pana. Jest nam potrzebny jako Namiestnik.- powiedział Marc.
- Jestem pewien że damy rade jakoś zadośćuczynić Panu. Pokryję koszty z portfela Szanownego namiestnika. Akurat mam go przy sobie...
- Ja ci dam cudze wydawać. Zaraz zobaczysz. Nie ujrzysz żadnego gulaszu węgierskiego, w domu będziesz siedział i czekał na mnie.
- Proszę się nie denerwować. Coś wymyślimy...
- Już ty lepiej nie myśl i nie mów. Do auta. Jedziemy..
- Ale to szanowny tamto wymyślił...
- Cisza. Do auta. Jedziemy. Powiedziałem jasno.
- Oczywiście...
Aby nie było że ja tu chcę kogoś pozabijać to przedstawiam państwu małą zmianę w tamtej narracji.
- Szanowny, Jeśli zabiłby Pan Herr Grunera to Rapid nie miałby trenera i zapewne wygralibyśmy z nimi.
- Pytał cię ktoś o zdanie Marc?
- (myśli) W brew pozorom to jednak on ma coś w głowie...
[...] mam nadzieję że czasowo mój pojazd będzie odpowiednio dobrze "ustawiony".
Namiestnik uśmiecha się. Sięga do kieszeni wewnętrznej marynarki i lekko uchylając ją, pokazuje pistolet.
- Ładny? Dostałem go od żony na moje urodziny. Ona to ma oko. To jest typ takiego małego cichacza. Niezwykła broń.
Po czym podaje Herr Grünerowi białą kopertę a w niej "drobne". [...]
Panie Michale, zna Pan to przysłowie im dalej w las, tym więcej drzew.
Michał Jerzy Potocki pisze: ↑4 lata temu...] mam nadzieję że czasowo mój pojazd będzie odpowiednio dobrze "ustawiony".
Namiestnik uśmiecha się. Sięga do kieszeni wewnętrznej marynarki i lekko uchylając ją, pokazuje pistolet.
- Ładny? Dostałem go od żony na moje urodziny. Ona to ma oko. To jest typ takiego małego cichacza. Niezwykła broń.
Po czym podaje Herr Grünerowi białą kopertę a w niej "drobne". [...]
To dla mnie również próba przekupstwa z grożeniem niebezpiecznym narzędziem, ale co ja tam wiem. Ja tu zwykły człek.
Czym ja panu zagroziłem. Nie róbmy z XX wiecznej monarchii aż tak liberalnego kraju..
To już nikomu nie mogę nawet skrawka broni pokazać. Co do koperty to tam mogłyby być również życzenia zdrowia itd. A w końcu w niej nie było nic... nic.
Michał Jerzy Potocki pisze: ↑4 lata temu[...] liberalnego kraju..
To już nikomu nie mogę nawet skrawka broni pokazać. [...]
To jeśli tak to Monarchia chyba nie dla mnie.
A tam biegła baba z brodą, widział Pan, widzieliście???
Dobra koniec tematu.