Re: Czym są Austro-Węgry?
Ach, pamiętasz?
Ach, pamiętasz?
Nie śmiał bym zapomnieć,
I żyli długo i szczęśliwie. ![]()
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑5 lata temuPoza tym, ale tak szczerze, czy ten futbol w nadmiarze to źle?
Nie, to nie jest złe. Futbol zawsze przyciągał miliony, a my dodatkowo możemy pobawić w Mourinho czy Gmocha.
Borys von Targersdorf pisze: ↑5 lata temuNie, to nie jest złe. Futbol zawsze przyciągał miliony, a my dodatkowo możemy pobawić w Mourinho czy Gmocha.
Zawsze lubiłem bawić się w Gmocha. To znakomite móc się wczuć właśnie w tego pana. Z tymi milionami to w mikronacjach przesada, ale dziesiątki, setki owszem, co potwierdziło moje "badanie rynku" o czym szerzej w dziale "Fußball". Jestem ciekaw jaki to jest odsetek społeczności w ogólnej liczbie.
Jak już jesteśmy przy sporcie, to czy interesowałby Was inny? Ja od trzech-czterech dni grywam sobie w https://www.athleticsmania.com/#. Całkiem miło, jak się lubi lekkoatletykę. Polecam na rozerwanie. W razie czego stworzyłem klub o nazwie "Monarchia A-W". Odrzucam wszystkie prośby z automatu(ciekawe dlaczego same austriackie flagi chcą dołączyć?
), ale jak ktoś chce się pobawić z mikroświata to oczywiście dam zielone światło.
Mam także koncepcję na forumową, nieco skomplikowaną, ale też poruszajacą gospodarcze aspekty zabawę w rajdy samochodowe. Jak będzie zainteresowanie to oczywiście wszystko zaprezentuje... JCKM widział i nie grzmiał. ![]()
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑5 lata temu......poruszajacą gospodarcze aspekty zabawę w rajdy samochodowe. Jak będzie zainteresowanie to oczywiście wszystko zaprezentuje...
Ciekawe.
No mnie się też wydaje to ciekawe. Przygotowanie całego opisu, tak by wyjaśniało zasady troszkę mi zajmie, bo na razie mam to spisane w regulaminie i to nieskończone. ![]()
Tym bardziej, ze rozrusza to gospodarkę.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑5 lata temuMam także koncepcję na forumową, nieco skomplikowaną, ale też poruszajacą gospodarcze aspekty zabawę w rajdy samochodowe. Jak będzie zainteresowanie to oczywiście wszystko zaprezentuje... JCKM widział i nie grzmiał.
Hah, to mi przypomina mój Alpenfahrt dawno temu
.