Strona 3 z 11
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 25, Listopad 1921
autor: Moritz von Oranien-Nassau
Trwa wyposażanie pomieszczeń dla służby i gospodarczych; w szczególności nowej kuchni i piwnic na alkohol i ekskluzywne produkty. Obaj nadzorujący, to jest zarządca i adiutant barona, jednak największą wagę przykładają do, czemu trudno się dziwić, własnego mieszkania i apartamentu kombinując jak sprowadzić najlepsze meble i inne sprzęty mieszcząc się jednocześnie w przydzielonym, dosyć skąpym, budżecie.
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 25, Listopad 1921
autor: Andrew von Habsburg
Widzę, że już niedługo koniec. Gratuluję.
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 25, Listopad 1921
autor: Moritz von Oranien-Nassau
Koniec pierwszej części. Jeszcze kaplica, skrzydło dla mnie i ujeżdżalnia. Najdalej do połowy miesiąca koniec,
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 26, Listopad 1921
autor: Heinz-Werner Grüner
Moritz von Oranien-Nassau pisze: ↑4 lata temu
Koniec pierwszej części. Jeszcze kaplica, skrzydło dla mnie i ujeżdżalnia. Najdalej do połowy miesiąca koniec,
Na Boże Narodzenie jak znalazł!
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 26, Listopad 1921
autor: Moritz von Oranien-Nassau
Pewnie.
Kościół za ścianą to nie trza daleko chodzić. 
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 26, Listopad 1921
autor: Andrew von Habsburg
Tylko, żeby wszyscy nie przyjechali na Sylwestra, bo będzie horror
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 26, Listopad 1921
autor: Heinz-Werner Grüner
W takim razie w imieniu Barona Orańskiego zapraszam wszystkich na wigilię z pasterką włącznie, a później na zabawę sylwestrowa! 
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 27, Listopad 1921
autor: Andrew von Habsburg
Proszę wybaczyć Szanowny Baronie, w imieniu Barona Orańskiego?
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 28, Listopad 1921
autor: Moritz von Oranien-Nassau
Też mnie to zdziwiło ale Szlachetny Baron Heinz nie minął się z prawdą, więc siedziałem cicho :winking_face
Re: Majątek Ziemski Lednice
: 28, Listopad 1921
autor: Heinz-Werner Grüner
No tak w imieniu Barona von Oranien-Nassau… Co w tym dziwnego? Pewnie się wstydził wszystkich zaprosić, to zrobiłem to za niego. 
A tak poważniej to miało to być żartobliwe wproszenie się do lednickiego majątku. Była mowa o pasterce i Sylwestrze…to po co wyjeżdżać? 