Re: Szany dobra ziemskie Heinz-Werner Grüner
Oj tam, oj tam. Liczby to liczby.
Forum
https://forum.austro-wegry.org/
Oj tam, oj tam. Liczby to liczby.
W takim razie zagrajmy w brydża, skoro już żeś Szlachetny Baronie wpadł do mnie do Szan.
Grüner wyciąga z kredensu talię kart i zasiadajac do stołu, przypalił cygaro i potasował karty…
W brydżu trzeba liczyć ile kart z jakiego koloru zeszło, jakie wielkości. Czasami blotka zabiera asa innego koloru.
Jest trochę liczenia.Jak ja dawno nie grałem w brydża … około 15 lat.
Andrew von Habsburg pisze: ↑3 lata temuW brydżu trzeba liczyć ile kart z jakiego koloru zeszło, jakie wielkości. Czasami blotka zabiera asa innego koloru.
Jest trochę liczenia.Jak ja dawno nie grałem w brydża … około 15 lat.
Skoro i WCKW odwiedziłmoje skromne progi, to zapraszam! Do brydża to chyba nawet i czterech potrzeba. W razie czego zagonię kogoś ze włości by nam potowarzyszył.
Najpierw trzeba umieć. Żadko parałem się hazardem. Raz jedynie zdarzyło mi się wygrać kilkadziesiąt tysięcy denarów od obecnego Bazyleusa i Autokratora Rzymian, ale to graliśmy w Blackjacka.
Moritz von Oranien-Nassau pisze: ↑3 lata temuNajpierw trzeba umieć.
Żadko parałem się hazardem. Raz jedynie zdarzyło mi się wygrać kilkadziesiąt tysięcy denarów od obecnego Bazyleusa i Autokratora Rzymian, ale to graliśmy w Blackjacka.
Możemy i w blackjacka zagrać.
Brydż to nie gra hazardowa.
Nawet mistrzostwa świata rozgrywane są w tej grze
Z tego co mi wiadomo, to istnieje odmiana sportowa.
Tak, gra się tak samo jak w normalnego tylko wszystko poddane jest ostrzejszym obowiązkom
Prezentowo wczoraj było w Sarmacji!
Bombka…
i jeszcze kubek…