Re: Znalezione w Internecie
Są Panowie szczęściarzami
Gratuluję
Niestety nie wszyscy tak mamy
Są Panowie szczęściarzami
Gratuluję
Niestety nie wszyscy tak mamy
Zdaję sobie z tego sprawę doskonale sprawę WCKW. Bywa i u mnie tak, że nie ma czasu usiąść, ale z reguły staram się zorganizować sobie tak czas pracy by móc odpocząć na "czterech literach". Jeden przychodzi na x godzin i się niczym nie przejmuje gdy wybije godzina "zero", a drugi idzie do domu z teczką pełną "roboty".
Mój kolega kiedyś pracował w browarze, dość dobrze znana marak, i też zabierał pracę do domu ![]()
Borys von Targersdorf pisze: ↑5 lata temuMój kolega kiedyś pracował w browarze, dość dobrze znana marak, i też zabierał pracę do domu
Nadgorliwy pracownik. ![]()
Ograniczał się tylko do portera
mój ulubiony gatunek.
A mi tylko Szlachetny Baron smaka zrobił... Dobrze, że na spacer z psem muszę iść to akurat do "spożywczaka" skoczę. ![]()
A ten browar to ten na "ż"?
Sam sobie zrobiłem, ale muszę do pracy, a jeszcze jakieś przeziębienie mnie bierze.
Na "t".
Borys von Targersdorf pisze: ↑5 lata temuam sobie zrobiłem, ale muszę do pracy, a jeszcze jakieś przeziębienie mnie bierze.
Ja właśnie wróciłem. I mam porterka. ![]()
A ten!
Zazdroszczę.
No ja też się cieszę. W dodatku z żoną zapałaliśmy sympatią do serialu "The Crown", a ten smak portera znakomicie oddaje mi "tamte" czasy(jestem dopiero na trzecim odcinku, gdzie właśnie uśmierocno Jerzego VI, a Elżbieta II wstępuje na tron).
Jedno zdanie aż mi się zadźwięczało w uszach: "Korona idzie przodem". Wiem, że nie przekaże to kontekstu i "mocy tego zdania", ale chodziło o to, że ani kochający małżonek czy siostra nie mogą wyjść "oficjalnie" razem z królem(królową), tuż obok, tylko za. Scena niby taka zwyczajna ale wbiła mnie w fotel...