Re: Ciekawostki ze v-świata .
Tak, ja na przykład, skróciłem do minimum. Oczywiście zmiana nastąpiła po dyskusji, ale nie dlatego, że uważałem, że jest za długi…Raczej mało czytelny.
Tak, ja na przykład, skróciłem do minimum. Oczywiście zmiana nastąpiła po dyskusji, ale nie dlatego, że uważałem, że jest za długi…Raczej mało czytelny.
Mój chyba nie jest jakiś zły
Herr von Rainer, ale ogólna rozmowa polegała na tym, że wszystkie są ok. Możesz mieć, jak dla mnie, nawet i całą rozprawkę w podpisie. Problem w tym jak ktoś pisze o sobie w trzeciej osobie. Myślałem, że to może jakieś “staropolskie” odniesienie z reala, ale JKM Michał nie udzielił mi satysfakcjonującej w 100% odpowiedzi. Z resztą co mi do tego. Ja jestem zwykłym obywatelem.
To ja sobie dam celowo przydługi.
Nie do końca się z Panem zgodzę, że rozbudowany podpis to rozbudowane ego
Oczywiście trochę prawdy w tym jest
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑3 lata temuHerr von Rainer, ale ogólna rozmowa polegała na tym, że wszystkie są ok. Możesz mieć, jak dla mnie, nawet i całą rozprawkę w podpisie. Problem w tym jak ktoś pisze o sobie w trzeciej osobie. Myślałem, że to może jakieś “staropolskie” odniesienie z reala, ale JKM Michał nie udzielił mi satysfakcjonującej w 100% odpowiedzi. Z resztą co mi do tego. Ja jestem zwykłym obywatelem.
Ja czasem piszę kiedy buduję narrację. Wtedy staram się jednak wyróżniać te fragmenty innym fontem, tak jakby to ktoś inny opowiadał: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=2517
Nie no, mowienie o sobie w 3 osobie po prostu nie jest poprawne.
W ramach teutonskich ciekawostkek i lekkiej bucerki.
Za czasów Teutonii w Sarmacji w zaleznosci od humoru Ksiazeta Sarmaccy nazywali Królow Teutońskich “Wasza Królewska Mość”, “Wasza Królewska Wysokość” lub tytulem sarmackim. Wiecie, żeby wiadomo było kiedy książę się irytuje. No wiec w tamtym okresie np. zwracałam mocno uwage jak ktoś mnie tytuluje i poprawiałam. Nie powinnam tego robić, zdaje sobie z tego sprawę ale jednak wiadomo kwestie polityczne, dlatego też nie chciałam żeby nazywali nas "Wysokościami normalne. ;D
W sensie chciałaś żeby mówili Mość? W sumie do Wielkiego Księcia Luksemburga mówi się Królewska Wysokość.
Mością byłam, raczej chciałam żeby nie używano Wysokości jako wiecie taki “nacisk z góry”
A jak byliście częścią Księstwa Sarmacji (nie państwem z nim stowarzyszonym), to nie należał się Królom/Królowom Teutonii tytuł „Jego/Jej Królewskiej Wysokości”?