Strona 2 z 2

Re: Przybycie ambasadora

: 10, Wrzesień 1921
autor: Heinz-Werner Grüner
Karl von Habsburg pisze: 4 lata temu

Też witam Jego Ekscelencję ambasadora. Jestem kuzynem Jego Cesarskiej Wysokości Franciszka Józefa II.

To w takim razie ja jestem małżonkiem Jego Wysokości. ;)


Re: Przybycie ambasadora

: 10, Wrzesień 1921
autor: Andrew von Habsburg

Całe życie się uczę i głupim umrę.


Re: Przybycie ambasadora

: 10, Wrzesień 1921
autor: Heinz-Werner Grüner
Andrew von Habsburg pisze: 4 lata temu

Całe życie się uczę i głupim umrę.

Wasza Wysokość wybaczy, ale chyba w pewnym wieku, w którym pewnie i ja już jestem tak się właśnie czujemy. ;)


Re: Przybycie ambasadora

: 11, Wrzesień 1921
autor: Emeryt
Heinz-Werner Grüner pisze: 4 lata temu
Karl von Habsburg pisze: 4 lata temu

Też witam Jego Ekscelencję ambasadora. Jestem kuzynem Jego Cesarskiej Wysokości Franciszka Józefa II.

To w takim razie ja jestem małżonkiem Jego Wysokości. ;)

Góral z Zakopanego pojechał załatwić sprawę w ważnym warszawskim urzędzie. Ponieważ sekretarka nie chciała go wpuścić do gabinetu, wykrzyknął:
– Pani nie wie, co ja za jeden! Jestem szwagrem Pana Boga!
Po tych słowach sekretarka wpuściła go do ministra, a góral szybko załatwił swoją sprawę. Na końcu minister pyta:
– Baco! Powiedzcie, jak to możliwe, że jesteście szwagrem Pana Boga?
– Nooo… Były dwie siostry. Jedną, kiedy pomarła, wziął Pan Bóg, a drugą – ja.


Re: Przybycie ambasadora

: 13, Wrzesień 1921
autor: Andrew von Habsburg

Bardzo dobry kawał.
Nic dodać nic ująć
Rozbawiłeś mnie do łez


Re: Przybycie ambasadora

: 17, Wrzesień 1921
autor: Emeryt
Andrew von Habsburg pisze: 4 lata temu

Rozbawiłeś mnie do łez

cieszy mnie to, bo mam wrażenie, że Wasza Regentność dość ponura ostatnio.


Re: Przybycie ambasadora

: 18, Wrzesień 1921
autor: Andrew von Habsburg

Starość nie radość
Poza tym dużo kłopotów w pracy i wielka niepewność co dalej.