Re: Przybycie ambasadora
Karl von Habsburg pisze: ↑4 lata temuTeż witam Jego Ekscelencję ambasadora. Jestem kuzynem Jego Cesarskiej Wysokości Franciszka Józefa II.
To w takim razie ja jestem małżonkiem Jego Wysokości. ![]()
Karl von Habsburg pisze: ↑4 lata temuTeż witam Jego Ekscelencję ambasadora. Jestem kuzynem Jego Cesarskiej Wysokości Franciszka Józefa II.
To w takim razie ja jestem małżonkiem Jego Wysokości. ![]()
Całe życie się uczę i głupim umrę.
Wasza Wysokość wybaczy, ale chyba w pewnym wieku, w którym pewnie i ja już jestem tak się właśnie czujemy. ![]()
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑4 lata temuKarl von Habsburg pisze: ↑4 lata temuTeż witam Jego Ekscelencję ambasadora. Jestem kuzynem Jego Cesarskiej Wysokości Franciszka Józefa II.
To w takim razie ja jestem małżonkiem Jego Wysokości.
Góral z Zakopanego pojechał załatwić sprawę w ważnym warszawskim urzędzie. Ponieważ sekretarka nie chciała go wpuścić do gabinetu, wykrzyknął:
– Pani nie wie, co ja za jeden! Jestem szwagrem Pana Boga!
Po tych słowach sekretarka wpuściła go do ministra, a góral szybko załatwił swoją sprawę. Na końcu minister pyta:
– Baco! Powiedzcie, jak to możliwe, że jesteście szwagrem Pana Boga?
– Nooo… Były dwie siostry. Jedną, kiedy pomarła, wziął Pan Bóg, a drugą – ja.
Bardzo dobry kawał.
Nic dodać nic ująć
Rozbawiłeś mnie do łez
cieszy mnie to, bo mam wrażenie, że Wasza Regentność dość ponura ostatnio.
Starość nie radość
Poza tym dużo kłopotów w pracy i wielka niepewność co dalej.