Strona 2 z 3

Re: Kraków

: 27, Marzec 1922
autor: Tymoteusz Dostojewski

Ja natomiast mieszkam na Kazimierzu w kamienicy.


Re: Kraków

: 27, Marzec 1922
autor: Moritz von Oranien-Nassau

Jak już się chwalimy to ja pomieszkuję w związku ze studiami na Kleparzu, tuz przy kościele świętego Floriana.


Re: Kraków

: 27, Marzec 1922
autor: Isabella Marie Swann

Uwielbiam Kraków :) aż trudno się w nim nie zakochać :) szczególnie kiedy jest się w nim średnio raz w miesiącu


Re: Kraków

: 27, Marzec 1922
autor: Tymoteusz Dostojewski

Ja natomiast mieszkam w Krakowie od roku 2009, wcześniej mieszkałem w Przasnyszu, gdzie się urodziłem i wychowałem.


Re: Kraków

: 27, Marzec 1922
autor: Moritz von Oranien-Nassau
Isabella Marie Swann pisze: 4 lata temu

Uwielbiam Kraków :) aż trudno się w nim nie zakochać :) szczególnie kiedy jest się w nim średnio raz w miesiącu

Potwierdzam jako obecny w Krakowie najczęściej 1,5 dnia w tygodniu :D


Re: Kraków

: 28, Marzec 1922
autor: Ametyst Faradobus
Moritz von Oranien-Nassau pisze: 4 lata temu

Jak już się chwalimy to ja pomieszkuję w związku ze studiami na Kleparzu, tuz przy kościele świętego Floriana.

Ponoć na Starym Kleparzu otworzyli fajną budę z marokańskim żarciem.


Re: Kraków

: 28, Marzec 1922
autor: Heinz-Werner Grüner
Ametyst Faradobus pisze: 4 lata temu
Moritz von Oranien-Nassau pisze: 4 lata temu

Jak już się chwalimy to ja pomieszkuję w związku ze studiami na Kleparzu, tuz przy kościele świętego Floriana.

Ponoć na Starym Kleparzu otworzyli fajną budę z marokańskim żarciem.

Maroko to co prawda zupełnie inny klimat, ale pochwalę się, że ja ostatnio gustuje w indyjsko/bengalskiej “jadłodajni” w lokalu pod P-niem i jestem zawsze zadowolony. :)


Re: Kraków

: 15, Kwiecień 1922
autor: Lieselotte Augentrost

@Targersdorf Borisz

-Panie hrabio, pańska poranna poczta- powiedział znów wierny Istvan.

Obrazek

Obrazek


Re: Kraków

: 15, Kwiecień 1922
autor: Heinz-Werner Grüner

@Targersdorf Borisz


Re: Kraków

: 15, Kwiecień 1922
autor: JoachimCargalho

- Nigdy więcej nie rozmawiaj z pilotem w czasie lotu, dobrze? - powiedział do Lieselotte, kiedy byli już w drodze do Krakowa.
Podróż ta powoli dopinała klamrę ich wspólnego wyjazdu. Właściwie pozostało już tylko jedno miejsce do odwiedzenia. Miejsce, w którego kierunku właśnie zmierzali.
- to skąd miałaś tego konia? - zapytał kiedy już prawie mieli wysiadać.

Dalej musieli udać się do Jastrzębca gdzie powinien stacjonować @Targersdorf Borisz. Dopytali kilka osób, a oni wskazali im dokładne miejsce jego zamieszkania. Dziwili się jednak, że ktoś go szuka. Podróżnicy jednak nie mogli zrozumieć powodów tego zamieszania…

Kiedy dotarli na miejsce, Joachim podszedł do drzwi, zaś Lieselotte pognała szukać swojego wierzchowca.
- mam nadzieję, że go nie sprzedali! - powiedział, gdy się rozłączyli.

Kiedy jednak Joachim podszedł do drzwi, na wycieraczce zauważył leżącą pocztówkę, którą wysłali kilka dni temu.
- chyba go tutaj nie ma - powiedział ni to do siebie, ni to do Frau Augentrost.