Re: Cardifberg (Pustkowia Winków) - Laibach - OS8-META RAJDU - 1.Ödland-Rallye 1921
Rainer w Cardiffbergu wymienił opony i założył kolce na nie. Dadzą mu niewielką przewagę nad pozostałymi, nie są też urządzeniami zakazanymi w zasadach Rajdu. Ruszył na zachód, do Starej Mudy. Wcześniej nie zauważył skutków działalności Inkwizycji, jednak teraz zwęglone drzewa dawały ponure wrażenie. Rainer miał wrażenie że pośród nich widział jakiś ruch, Ale to pewnie przez opary z silnika i niczego tam nie było... Prawda? Dalej skierował się na północ ku Psim Szczytom. Zimno, zimno i cholernie zimno, klimat całkowicie inny niż by się spodziewał lecz jechał dalej. Jeszcze Inkwizytorzy zrobili sobie z niego cel i utknął w pewnym momencie w strzelanine. W końcu na jednej z zaśnierzonych przełęczy zobaczył to - znak graniczny. Metalowy słup stylizowany na stos, oznaczenie dla przyjezdnych że to Inkwizycja tu stanowi prawo, jednocześnie granica Pustkowi. Za nim zaczynała się Monarchia Austro-Węgierska. Rainer lubił granice, dla niego to magiczne miejsca. Po jednej stronie można było palić narkotyki typu Herbata z Herbaciarni i tańczyć nago strzelając w powietrze z karabinu maszynowego, po drugiej stronie zaś za coś takiego można by zostać nawet powieszony. Rainer zatrzymał się przy nim i zrobił wokół niego kilka okrążeń. Bo mógł. Bo kto mu zabroni? Następnie wsiadł i udał się do Bośni. Pamiętał że Bośniacy są równie groźni co jego rodacy to też do każdego który strzelał w niego odpowiadał ogniem. A przynajmniej póki się amunicja nie skończyła. Chorwację przejechał na spokojnie i dotarł do Karyntii. Wjechał do Lublany kończąc Rajd. Następnie pojechał na dworzec gdzie stał pociąg. Rainer wykorzystał jeden z paragrafów i wynajął go od kolejarzy na czas Rajdu. Miał status eksterytorialny dzięki czemu stanowił terytorium Pustkowi. Był bazą w której on i inni kierowcy z Pustkowi powrócą do domu. Zrobił co miał zrobić i wrócił na metę czekając na pozostałych rajdowców.