Strona 2 z 18

Re: Handel Morski

: 19, Sierpień 1920
autor: Michał F. Lubomirski-Lisewicz

Nie. :lol:

Chodzi mi o to, że było zamierzone to, że o owocach i granacie pisał obok siebie. ;-)


Re: Handel Morski

: 19, Sierpień 1920
autor: Emeryt
Moritz von Oranien-Nassau pisze: 4 lata temu

Mam kontakty w Grecji, więc najbliższym konwojem sprowadzę i granaty.

Dziękuję, grant to dobry i zdrowy owoc. Polecam.


Re: Handel Morski

: 19, Sierpień 1920
autor: Moritz von Oranien-Nassau

Realnie uwielbiam.


Re: Handel Morski

: 19, Sierpień 1920
autor: Heinz-Werner Grüner

egzotyczne barwniki i drewno oraz owoce.

Proszę o szczegóły. Barwniki naturakne zawsze mnie interesowały, także z punktu widzenia badawczego.
Drewno, a jakie. To może się przydać przy produkcji szczelnych i ciepłych baraków na ZFJ.
A owoce? Skoro nie granaty, to co banany i ananasy. Co tam jeszcze w Nowej Kurlandii rośnie?


Re: Handel Morski

: 19, Sierpień 1920
autor: Moritz von Oranien-Nassau

Barwnik indygo, a drewno palmowe i hebanowe.


Re: Handel Morski

: 19, Sierpień 1920
autor: Andrew von Habsburg

Ekscelencjo Premierze
Gdzie jest wirtualna Grecja


Re: Handel Morski

: 20, Sierpień 1920
autor: Moritz von Oranien-Nassau

Myślę że Wasza Wysokość doskonale wie...


Re: Handel Morski

: 20, Sierpień 1920
autor: Emeryt
Moritz von Oranien-Nassau pisze: 4 lata temu

Myślę że Wasza Wysokość doskonale wie...

Odpowiedź godna dobrego polityka.


Re: Handel Morski

: 20, Sierpień 1920
autor: Heinz-Werner Grüner

Indygo, no ewentualnie może być. Co do do palmowego drzewa, to się nie nada. Heban jak najbardziej.
Grecja, srecja, surmecja, Surmenia? :)


Re: Handel Morski

: 20, Sierpień 1920
autor: Moritz von Oranien-Nassau
Heinz-Werner Grüner pisze: 4 lata temu

Indygo, no ewentualnie może być. Co do do palmowego drzewa, to się nie nada. Heban jak najbardziej.

Proszę posłać człowieka z pieniędzmi do Triestu. ;)

Po nocy spędzonej w jednym z dalmackich portów załogi podniosły żagle i ruszyły dalej w kierunku celu podróży. Marynarzom po doznaniach pobytu na lądzie humory dopisywały i niejeden westchnął przywołując wspomnienia pobytu w przyportowych lokalach rożnej maści. Noc zastała żaglowce na wysokości Puli.