@Heinz-Werner Grüner za sterami, koło niego piękna kobieta @Natalia von Lichtenstein ………to musi być szmugiel
Port lotniczy Salzburg
- Lieselotte Augentrost
- Reakcje:
- Posty: 57
- Rejestracja: 4 lata temu
Dziękuję Panom za miłe powitanie
Pan Heinz obiecał mi pokazać uroki Austro-Węgier. Nie wątpię, że miał również na myśli Państwa przemiłe towarzystwo.
Lieselotte Augentrost
Faktotum
- Ludwik Tomović
- Reakcje:
- Posty: 325
- Rejestracja: 8 lata temu
-
Kto to?
- Heinz-Werner Grüner
- Reakcje:
- Posty: 7966
- Rejestracja: 4 lata temu
- Lokalizacja: ...
-
Kto to?
Landstreitkräfte
Natalia von Lichtenstein pisze: ↑3 lata temuZe snu wybił Natalię silny wstrząs wywołany zetknięciem się kół awionetki z betonową płytą lotniska w Salzburgu. Otworzyła oczy oszołomiona. Ujrzała Heinza w lotniczym stroju za sterami. Doszła do siebie, zdjęła wierzchnie ubranie, na którym pozostał zapach jej perfum I rzuciła je niedbale z powrotem na fotel obok. Przeciągnęła się, murcząc jak kotka. Odpięła swój pas i przecisnęła się na tył samolotu, gdzie zauważyła torbę tworzysza. Po dłuższych poszukiwaniach, którym towarzyszył łoskot przewracanego na lewo i prawo balastu, ruszyła z powrotem do fotela.
– Nie wiem, komu powierzyłeś mój bagaż, drogi Heinz… - zaczęła, wracając na swoje miejsce. - … ale najwidoczniej zorientował się kim jestem i uznał, że więcej zarobi na sprzedaży moich ciuchów z Domu Mody niż na pracy jako bagażowy na jakimś lotnisku na dreamlandzkim zadupiu. – powiedziała i choć nie zaśmiała się, jej ton nie był aż tak surowy, jak można by było przypuszczać. – Wygląda na to, że będę musiała wymienić garderobe na austro-węgierską. – dodała. – jedziemy do hotelu? Czy nocujemy tutaj? – zapytała już nieco pogodniejsza.
Gruner nie bardzo zrozumiawszy o co Natalii chodzi, gdyż skupiony na lądowaniu jeszcze przez chwilę zapadł w letarg i wyłączył całkowicie myślenie…
-Co? A tak, tak! Jedziemy. - rzekł beznamiętnie.
-Ale gdzie? Heinz! - Natalia odparła nie dość, że surowo, to bardziej poirytowana. Nastąpił moment szybkiej weryfikacji, co i jak…
-A! Tak… Jesteśmy w Salzburgu. Wyspałaś się? Tak smacznie chrapałaś, że nie miałem sumienia cię budzić… Zróbmy tak, że gdy tylko podkołujemy to zabieram Cię na maleńkie śniadanie, strasznie zgłodniałem w czasie lotu. Coś zjemy, a później do hotelu, byś mogła poczuć się nieco bardziej komfortowo. Troszkę się rozgościsz, a później wybierzemy się na zakupy… - Mężczyzna odruchowo zajrzał do portfela…
Zatem chodźmy…
Off top
Widzę, że komitet powitalny się udał. A gdzie orkiestra dęta i cyrkowcy?
- Heinz-Werner Grüner
- Reakcje:
- Posty: 7966
- Rejestracja: 4 lata temu
- Lokalizacja: ...
-
Kto to?
Landstreitkräfte
Marudny? Ależ gdzie tam, marudny! Nasz jedyny i ukochany!
- Lieselotte Augentrost
- Reakcje:
- Posty: 57
- Rejestracja: 4 lata temu
Natalia przytaknęła Heinzowi, a po udanym lądowaniu udali się do miasta: viewtopic.php?f=127&t=905
@Ludwik Tomović cześć, też wakacjujesz w MAWie?
Lieselotte Augentrost
Faktotum
- Ludwik Tomović
- Reakcje:
- Posty: 325
- Rejestracja: 8 lata temu
-
Kto to?
- Heinz-Werner Grüner
- Reakcje:
- Posty: 7966
- Rejestracja: 4 lata temu
- Lokalizacja: ...
-
Kto to?
Landstreitkräfte
W zasadzie to Herr Ludwik jest u nas cały czas jedną nogą i to dosłownie. Neve Mesto przecież graniczy z naszym Neustadtem, czy tam jest wymienne.
Także w szerokim rozkroku między Galicją a Slawonią.
- Ludwik Tomović
- Reakcje:
- Posty: 325
- Rejestracja: 8 lata temu
-
Kto to?
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑3 lata temuW zasadzie to Herr Ludwik jest u nas cały czas jedną nogą i to dosłownie. Neve Mesto przecież graniczy z naszym Neustadtem, czy tam jest wymienne.
Także w szerokim rozkroku między Galicją a Slawonią.
Wystarczy że w połowie meczu zmieniamy strony boiska i już jestem w MAW